103. Alchemia Przemian…

Niektórym ludziom ciężko jest poradzić sobie z własnym strachem, a co za tym idzie… wytrzymać sami ze sobą…, wówczas – jako antidotum na swe dolegliwości – wybierają nienawiść do innych, których obarczają winą za swoje cierpienie.

Z czasem… ta nienawiść do innych staje się ich priorytetem i celem życia samym w sobie,  powodując, że ich ciała subtelne pozbawione wysoko wibracyjnych częstotliwości ulegają deformacji, przygasają i ciemnieją, a ich aura zagęszcza się kumulującymi się w niej nisko wibracyjnymi energiami strachu odcinając ich samych od Radości Istnienia…

Nie rozumieją, że…  swoimi błędnymi myślami, przekonaniami,  wyobrażeniami i rodzącymi się z nich negatywnymi emocjami – sami tworzą cierpienie, które z czasem…  stanie się ich doświadczeniem… zgodnie zarówno z fizycznymi jak i duchowymi Prawami Wszechświata:

Prawem Odwzorowania: „Jak na górze – tak na dole; Jak wewnątrz – tak na zewnątrz”  oraz

Prawem Przyczyny i Skutku: „co człowiek sieje, to i żąć będzie”, ponieważ energetyczne częstotliwości, które wysyłają, przyciągają podobne częstotliwości energetyczne z otoczenia i łączą się z nimi.

Dla każdego z nas oznacza to, że… często mamy do czynienia właśnie z tymi ludźmi i warunkami, które przedstawiają to, czego świadomie lub nie unikamy, czego chcielibyśmy się pozbyć, albo to, czego się lękamy. W ten sposób nasze otoczenie jest lustrem dla tych elementów, które zepchnęliśmy z naszego świadomego życia w nieświadomość…

Ludzie przepełnieni strachem, zapominają też o tym, że stając… face to face z „demonem”  – muszą uważać aby… sami nie stali się jego siedliskiem, bo wszystko co jest w nas – promieniuje na zewnątrz tworząc nasz obraz świata…

Im bardziej człowiek otwiera swoją świadomość na miłość, oddanie i radość –  tym bardziej jasne i przeźroczyste jest promieniowanie kolorów jego emocjonalnej aury…

W notce Nr 97. m.in. pisałam, że…  Era Wodnika to czas syntezy, to czas łączenia energii jakościowo odmiennych…, z których rodzić się będzie Nowa Jakość…

Aby jednak narodziła się Nowa Jakość Nas Samych… niezbędne jest świadome zbalansowanie – pełne i zgodne zespolenie pulsujących w nas twórczych energii – męskiej i żeńskiej, yin i yang – chłodnego intelektu” umysłu z „gorącym uczuciem” serca,  niczym… wody z ogniem, nocy z dniem, wschodu z zachodem…,  bo tylko w wyniku zrównoważonego ich połączenia mogą nastąpić Narodziny naszej Nowej, subtelnej Jakości – Nowego Człowieka, Nowej Cywilizacji Świadomych Ludzi…

Proces ten, któremu wszyscy bez wyjątku podlegamy,  doskonale odzwierciedla Alchemia, będąca Wiedzą z głębi czasu…, której głównym celem było uczynienie Wielkiego Dzieła mającego na celu dokonanie transmutacji jednej rzeczy w drugą…

Samo słowo: „alchemia” pochodzi z języka arabskiego:  الكيمياءal-chimija oraz z greckiego  słowa χυμεία oznaczającego chimerę,  chimera zaś oznacza:coś co jest ze sobą połączone”. Można też doszukać się innego tłumaczenia tego słowa z uwagi na to, że wiedza ta uznawana była za tzw. Boską Chemię, czyli coś – co jest połączeniem chemii oraz religii…

Zagadką pozostaje fakt, że… pierwsze znaleziska alchemiczne prowadzą nas do Asyrii, gdzie wielki władca Asurbanipal nakazał zgromadzić wszystkie księgi i wiedzę jaką posiadała ówczesna Asyria do Niniwy, zakładając w niej ogromną bibliotekę liczącą ok. 20 tys. tabliczek z zapiskami klinowymi w kilku językach…

Ale też… „dziwnym zbiegiem okoliczności” – w tym samym okresie czasu: VII w p.n.e. – na drugim brzegu morza śródziemnego – pojawił się władca Frygii – król Midas, który – jak głosi legenda – „wszystko czego dotknął przemieniał w złoto”…

Na przestrzeni wieków… wszyscy alchemicy poszukiwali doskonałości, uszlachetnienia rzeczy.., odnalezienia tzw. kamienia filozoficznego, mającego zdolność przemiany wszelkiej materii…, a w szczególności przemiany czegoś nieszlachetnego w coś szlachetnego.., przeobrażenia czegoś co jest złe i niewłaściwe, w coś co jest dobre i słuszne…, stąd  też główne  hasło alchemików:  Solve et Coagula” – rozłączam i tworzę, mające na celu łączenie przeciwstawnych sobie sił…

Powiedziane jest, że… na początku powstały cztery żywioły, których człowiek stanowi integralną cząstkę:

1. Ogień – Wola

2. Woda – Emocje

3. Ziemia – Ciało

4. Metal, Powietrze  – Intelekt

Piąty element stanowi kwintesencję czterech powyższych, wynikających z syntezy dwóch głównych: Ognia i Wody i jest nim:

5. Drzewo – Eter (duch) – Świadomość

 

W egipskich papirusach, datowanych ponoć również… na VII w p.n.e, odnajdujemy m.in. wielce znamienną myśl przypisywaną Tothowi:

„… Tego, czego oczekujesz, nie osiągniesz, jeśli… ciałom nie odbierzesz ich stanu cielesnego i jeśli substancji bezcielesnych nie zdołasz przekształcić w ciała…”

– Czyżby chodziło w niej o to, że aby coś otrzymać… należy coś poświęcić o tej samej wartości ?…

Na pewnym etapie naszego życia.., każdy z nas doświadcza takiego stanu, podczas którego zebrane przez siebie wnioski z doświadczeń…  zostają zweryfikowane i dopasowane do nurtu życia w jakim płyniemy…

Jeśli są prawidłowe, wówczas odczuwamy radość mając świadomość, że posłużą one do Przemiany korzystnej dla całej zbiorowości…

Na koniec tych krótkich rozważań nt.  „alchemii naszych przemian”, chciałabym zacytować słowa, które wydają mi się znamienne w tym temacie i które doskonale obrazują to, co  obecnie wielu z nas ogląda na ekranach tv i czyta na wielu forach pseudo duchowych…

„… Jak to się stało, że nadaliśmy sobie miano „ludzi”, skoro tak samo jak zwierzęta potrafimy zabijać i często jesteśmy pozbawieni uczuć wyższych?  Życie osób zdolnych do morderstwa i ulegających temu popędowi niezbyt różni się od zwierzęcego i podobnie brakuje w nim miłości bliźniego.

Na szczęście wielu z nas postępuje odwrotnie. Miłują bliźniego tak bardzo, że nie tylko nie potrafią zabić drugiego człowieka, ale też sumienie kategorycznie zabrania im zabić zwierzę. Mają dużo współczucia dla wszystkich stworzeń bez wyjątku. Nie potrafią się na kogoś gniewać niezależnie od tego, na jakie naraził ich udręki. Nie potrafią nienawidzić i prześladować, obmawiać albo w inny sposób psuć dobrych stosunków międzyludzkich.

Wolą sami cierpieć, niż przyczynić się do cudzych cierpień. Nie ulega wątpliwości, że ich natura nie ma nic wspólnego z naturą zwierzęcia – stanowi jej dokładne przeciwieństwo. To właśnie ta „ludzka” natura powoduje, że czasem… zwierzę można nazwać „człowiekiem”…

Mało kto potrafi jednak całkiem wyzbyć się niskich uczuć… cechy ludzkie i zwierzęce wciąż toczą pojedynek w naszej duszy. Ta dwoistość natury świadczy o niedoskonałości człowieka ziemskiego…

Niektórzy mają bardzo dużo cech właściwych ludzkiej naturze i odpowiednio mniej cech właściwych naturze zwierzęcej. Inni mają wiele cech zwierzęcych i odpowiednio mniej ludzkich. Grupy te nazywamy odpowiednio „ludźmi dobrymi” i „ludźmi złymi”.

Pierwsi są mili, altruistyczni i zawsze gotowi świadczyć pomoc oraz współpracować. Przebywanie w ich towarzystwie sprawia radość i dodaje życiu blasku. Gdziekolwiek pójdą, wnoszą ze sobą radość, pokój i szczęście. Niezależnie od otoczenia, w ich obecności czujemy bliskość Boga, tym silniej, im większe rozmiary przybiera ich ludzka natura.

W przeciwieństwie do dobrych, „ludzie źli” nie są mili, lecz samolubni, nieszczerzy i skłonni do oszustw. Chcą żyć dostatnio kosztem drugiego człowieka dzięki jawnemu lub zakamuflowanemu wykorzystywaniu go. Nic ich nie może powstrzymać przed kradzieżą. Aby się wzbogacić dopuszczają się nawet grabieży. Potrafią oczerniać innych oraz przeróżnymi sposobami niszczyć wzajemną sympatię i przyjaźń. W najgorszym przypadku, zależnie od rozmiarów zwierzęcej natury i nieumiejętności miłowania bliźniego, potrafią nienawidzić, odczuwać śmiertelną wrogość, ciemiężyć i mordować.

Tak oto natura człowieka niedoskonałego łączy cechy ludzkie i zwierzęce. Dlatego też nie ulega wątpliwości, że my wszyscy w ziemskiej, materialnej sferze bytu zetkniemy się z ludźmi, którzy są opanowani przez zwierzęcą naturę, u których natura ludzka jest jeszcze małych rozmiarów, w stadium narodzin.

Cytat pochodzie ze strony:

http://kosmologia.info/wyzwolenie-ludzkosci/

 

 

Reklamy

102. Życie w świecie upadającego matrixa

„… Ciemno jest jeszcze…  i znaczna część naszej istoty pozostaje w ciemni, bo bezpośrednie poznanie własnej istoty ogranicza się tylko do jej powierzchni, czyli tam – gdzie Duch zajęty jest czasowymi potrzebami i fermentami życia, lecz…

dzień uczyni się zaraz…” – Mistrz Eckhart

ksiezyc_i_las

Zainspirowana stwierdzeniem Dawida:

” Ważne że się wierzy w Boga „…
postanowiłam napisać te notkę, by podzielić się z innymi moimi przemyśleniami…

W odpowiedzi na zacytowane wyżej stwierdzenie, napisałam:

Też uważam, że… ważne, tyle tylko… w jakiego „Boga” ?
– Czy tego przedstawianego przez kościół, który stworzył religię ?, czy może jakiegoś innego, o którym mówią wszyscy Mądrzy Ludzie na przestrzeni wieków ?

Może by tak… raz nareszcie wyjaśnić sobie:
– Co, Kto i jak – rozumie znaczenie tego określenia: „Bóg” ?

Mam głęboką wewnętrzną pewność wynikającą z odczuć, że… określenie – „Bóg” – zostało błędnie i fałszywie przedstawione i równie błędnie zaszczepione w umysłach ludzkich właśnie przez religie kościelne, przedstawiające go jako … osobowego ojca, znajdującego się gdzieś tam… w niebie, zasiadającego na „niebieskim tronie” w otoczeniu świty aniołów i przyglądającego się – z aprobatą lub dezaprobatą – poczynaniom ludzi…

1-bóg- ojciec

Takie błędne wyobrażenie znaczenia tego określenia – „Bóg” – pokutuje do dnia dzisiejszego wprowadzając zamęt i chaos w nasze umysły, ale co gorsza – to błędne wyobrażenie jest główną przyczyną waśni pomiędzy nami z powodu kompletnego pomieszania i nierozumienia pojęć…

W „świętej księdze chrześcijan”, za jaką uważają oni Biblię, jest m.in. napisane:

„…Ukształtował Pan Bóg człowieka z prochu ziemi i tchnął w nozdrza jego dech życia. Wtedy stał się człowiek istotą żywą…”

Z powyższego opisu jasno wynika, że wszystkie komórki w naszym ciele, nasze DNA, i wszystkie atomy i molekuły, etc… zostały „wzięte” z Ziemi, ale – nie tworzą one Człowieka, ponieważ są one jedynie substancjami, dzięki którym tworzone są nasze formy fizyczne,  i wszyscy  przecież wiemy, że  jesteśmy czymś więcej niż tylko zlepkiem substancji fizycznej formy i  że… każdą z form fizycznych COŚ ożywia…

A więc… Co lub Kto ?  tworzy i ożywia rozumne i świadome istoty jakimi są ludzie, zwierzęta, planety i cały Wszechświat ?

Biblia daje odpowiedź, że jest to: „dech życia”.
Oki, ale… czym lub kim jest ów „dech życia” ?

1-lepienie dzbana

Kościół tworząc swoją religię przedstawił nam obraz, z którego wynikałoby, że… znudzony samotnością „bóg osobowy” chwycił w swoje dłonie garść ziemi i uformował z niej – niczym garncarz dzbanek – ciało Adama, po czym pochylił się i dmuchnął w nozdrza tego ciała swojego ducha i ciało to nagle… „ożyło”

Czy to wytłumaczenie wyjaśnia Naturę Boga ?, zważywszy, że przecież – wszyscy rodzice – każdego gatunku obdarzają swe dzieci „dechem życia”…

Wg. mojego z-rozumienia oraz tego – o czym mówią wszyscy Mądrzy Ludzie na przestrzeni wieków – ten  „Bóg dający dech życia”,  przedstawiony w Biblii  –  jest Wieczną Bezpostaciową Energią Życia przenikającą cały Wszechświat i w Niej są prawzory wszystkich stworzeń,  a to oznacza, że… TA  Bezosobowa i Bezpostaciowa Energia Życia, będąca esencją wszelkiej świadomości – nie może być istotą osobową –  jak chce przedstawiać nam kościół…

Aby jednak zadowolić…  patriarchalne byty rządne władzy nad ludźmi – ubrano Wieczną Bezpostaciową Energię Życia przenikającą cały Wszechświat w szaty, przyozdobiono długą siwą brodą i upostaciowiono jako „osobę groźnego ojca”

Zrozumiałam więc, że… Bóg jest po prostu Życiem – Życiem połączonym w najbardziej intymny z możliwych sposobów nie tylko z człowiekiem,  ale także z każdą żywą istotą egzystującą we Wszechświecie, ponieważ każda z żywych istot posiada ten sam Dech Życia…  Lisek z mamą

„… «Ukazałem wam wiele dobrych czynów pochodzących od Ojca. Za który z tych czynów chcecie Mnie ukamienować?»

Odpowiedzieli Mu Żydzi: «Nie chcemy Cię kamienować za dobry czyn, ale za bluźnierstwo, za to, że Ty będąc człowiekiem uważasz siebie za Boga».

Odpowiedział im Jezus: «Czyż nie napisano w waszym Prawie:Ja rzekłem: Bogami jesteście? 

Jeżeli Pismo nazywa bogami tych, do których skierowano słowo Boże – a Pisma nie można odrzucić – to jakżeż wy o Tym, którego Ojciec poświęcił i posłał na świat, mówicie: „Bluźnisz”, dlatego że powiedziałem: „Jestem Synem Bożym ?…  Wy wszyscy bogami jesteście, synowie Najwyższego…”

krowa-z-cielkaiem „…Lecz pomnij na me słowa:

Pośród tych, co wiedzę mieli, znalazł się niejeden taki, który prawdy część poznawszy, dla siebie z niej czynił korzyść.
W czarną magię oblókł swe zaklęcia, runami je zapisał. Rody, herby potworzył, ludzi na królestwa podzielił…

Magia ma straszne oblicze, lękiem myśli plącze, a to tylko sprytne wiedzą jest władanie.

Ci, co magię stworzyli, z dwóch korców czerpali.
Wpierw wiedzy szczątek uchwycili, potem wiarą go obłożyli i obrazami strasznymi — szatana człowiekowi stworzyli.
Bo gdy człek ściśnięty z lęku, za prawdę gotów przyjąć każde słowo, bo już jego myślą nie kieruje rozumienie…”

KOTKI1.szczęśliwa-matka-z-dzieckiem

To z-rozumienie sprawiło, że… oczyma duszy ujrzałam i odczułam przepiękną wizję  biblijnego „Edenu”, tego… „Raju Utraconego”, do którego wszyscy niemal podświadomie tęsknimy,  gdzie nie ma żadnej religii i gdzie powietrze przesycone jest głęboką duchowością Miłości Energii Życia, która…  czerpiąc z samej siebie – nie żebrze o pochwały ludzkie, i żadne prześladowanie z zewnątrz dotknąć jej nie może”…

Po raz pierwszy… cień owego z-rozumienia pojawił się w mojej świadomości kiedy miałam 14 lat, w momencie, gdy dotknęłam martwej dłoni ciała mojej najbliższej Przyjaciółki, z którą przeszłam 7 lat szkolnej drogi w szkole podstawowej, a której 14-sto letnie ciało zostało złożone w trumnie, w kaplicy przed pogrzebem.

Przeżyłam wówczas prawdziwy szok!, ponieważ poczułam, że… ta fizyczna forma… jest mi całkowicie obca i nie ma nic wspólnego z Istotą, która jeszcze tak niedawno tę formę ożywiała i  która była mi tak bliska…, i nagle uświadomiłam sobie, że to nie była już moja najlepsza Przyjaciółka Grażynka!

Podczas kolejnego,  traumatycznego doświadczenia, kiedy dotykałam dłoni martwego ciała mojego Taty, co prawda… nie doświadczyłam wówczas tak wielkiego szoku, jak uprzednio, lecz utwierdziłam się jedynie w przeświadczeniu, że…  tak bardzo bliska mi – jeszcze kilka godzin temu Istota – opuściła już tę fizyczną formę i…  odeszła…

Wówczas też,  po raz pierwszy… uświadomiłam sobie jak ulotna i krucha jest egzystencja Ducha w cielesnej formie… i jak niewiele wart jest świat przedmiotów,  którymi z takim przywiązaniem się otaczamy,  i za który czasami płacimy zbyt wygórowaną cenę, nie zdając sobie sprawy, że płacimy za coś – co w rzeczywistości jest bezwartościowe…

kociołek bogactwa

Święto Wiosny AD 2017

1.bazie

Według kalendarza astronomicznego, astronomiczna wiosna przypada w dzień równonocy wiosennej, co oznacza, że dzień i noc trwają wtedy tyle samo i od tej pory – przez kolejne trzy miesiące – dzień jeszcze będzie się  wydłużał aż…  do przesilenia letniego…

W 2017 roku astronomiczny początek wiosny przypada  20 marca – punktualnie o godzinie 11.29,  kiedy Słońce wejdzie w fazę Barana, a więc  i  Święto Wiosny w tym roku obchodzić będziemy tego właśnie dnia.

15_Marzanna

Dla la naszych słowiańskich praojców, żyjących zgodnie z cyklami Przyrody,  święto to poświęcone było Matce Ziemi, zwane Jarym Świętem, które obchodzone było bardzo uroczyście  jako święto Narodzin Nowego Życia po mroźnej zimie.

Słowianie przygotowując się do Jarego Święta sprzątali swoje chałupy i wnosili do nich młode  wierzbowe i leszczynowe gałązki puszczające pąki, symbolizujące budzenie się Przyrody do Życia…, a na wzgórzach rozpalali ognie symbolicznie przywołując ciepło Słońca…

Towarzyszyły temu obrzędy, które miały wnieść siłę i radość życia, zapewnić dobry urodzaj i powodzenie na cały rozpoczynający się wiosną rok.   Tego dnia też topiono słomianą kukłę nazywaną Marzanną, która  ubierana była  w białą szatę przyozdobioną kolorowymi wstążkami.

Marzanna w wierzeniach naszych Przodków uznawana  była za  Panią zapominania, Boginię  zaświatów i Władczynię krainy umarłych, i w związku z narodzinami Nowego Życia – topioną ją – symbolicznie odsyłając  do właściwego  jej świata i związane z nią wszelkie choroby, śmierć, a przede wszystkim – zimową martwotę…

1 KROKUS-WIOSENNY

Dzisiaj, choć stara słowiańska wiara wraz ze swoją symboliką przeżywa prawdziwy renesans, nadal nie rozumiemy głębokiego związku i szacunku, jakim nasi Praojcowie darzyli wszelką Przyrodę i żyli wg. jej odwiecznych cykli…  i nadal – choć nasze subiektywne wewnętrzne życie stało się tym – co liczy się dla nas najbardziej – niewiele wiemy o tym… jak ono powstaje i jak funkcjonuje w naszej świadomej woli działania…

Dzisiaj –  w przeciwieństwie do naszych Przodków, oddaliliśmy się znacznie od świata Przyrody i pogrążyliśmy się w życiu wypełnionym  nieustannym  pośpiechem, obciążonym tysiącem spraw egzystencji materialnej, której towarzyszy ciągły strach i obawa  –  nie zdając sobie  sprawy z tego, że w ten sposób – sami tworzymy silny opór wobec Naturalnego Strumienia  Życia, który sprawia, że…  jesteśmy trwale oddzieleni  od własnej tożsamości,  a przede wszystkim… od własnej Duszy – Boskiego Źródła Stwórcy. Można by rzec, że… staliśmy się dromaderami,  bez celu wędrującymi po pustyniach własnych umysłów, którzy zapomnieli o jednych z najważniejszych zasad przekazanych nam przez jednego z Mądrych Ludzi, którym był Jezus:

Nie lękajcie się,  Niech pokój będzie z wami”..

 

1-sasanki

Dziś… niewielu z nas ma świadomość faktu, że…  Pokój zaczyna się od nas samych, i  że  nasz wewnętrzny opór powodowany strachem i obawami przed stratą… sprawia, iż znajdujemy się w ciągłym stanie nienasycenia,  powodującym nasze duchowe, umysłowe i fizyczne  zubożenie, którego rezultatem jest.. dreptanie w miejscu z uwagi na… nieustanne, uparte stawianie oporu płynącemu strumieniowi Życia…

W tym nieustającym pędzie zapomnieliśmy o tym, że… nasza Dusza, której nieodmienną cechą jest wrodzona radość –  podobnie jak Słońce – oświetla obszar naszego wnętrza, i którą przyrównujemy do lampy lub świecy…, bo tak – jak  światło świecy wypełnia pokój – tak jasność Duszy wypełnia nasze ciało, co oznacza, że… jesteśmy źródłem Świadomości dla ciała –  Wieczną Nieśmiertelną Jaźnią –  nadającą znaczenie naszej cielesnej powłoce…

1.sasanka2

I jeśli  naprawdę pojmiemy,  że nasze obecne życie toczy się –  podobnie jak życie całej Przyrody związanej z cyklami  Wzrostu i Zaniku –  zrozumiemy, że  wszystkie jego wzloty  i upadki są  jedynie rezultatem naszych przeszłych czynów…,  że wszelkie powodzenia i nieszczęścia, smutki i radości…  przychodzą do nas we właściwym celu i czasie – zgodnie z Prawem Przyczyny i Skutku… 

Pojmując ten fakt i przyjmując na siebie pełną odpowiedzialność za własną niewiedzę – wzmacniamy się w postawie  niewzruszoności wobec zmiennych kolei losu, ponieważ  uświadamiamy sobie, że zainteresowanie naszego ego-umysłu przedmiotami świata materialnego rodzi jedynie przywiązanie, będące  głównym powodem naszego cierpienia, ponieważ…

To,  co zrozumiane – przestaje mieć nade mną władzę…

Świadomość faktu, że nasze życie toczy się  zgodnie z Naturalnymi Cyklami  Wzrostu i Zaniku pomaga nam uwolnić się od wszelkich pragnień wypływających z troski o rzeczy tego… skądinąd  wspaniałego i różnorodnego świata  🙂  i zacząć  bez oporu  wypełniać swe wnętrze Pokojem…

1 białe krokusy

Celebrowanie tego wspaniałego Momentu Wielkiego Cyklu –  jakim jest Przesilenie wiosenne, Jare Święto, Święto Wiosny – jest doskonałą okazją do puszczenia tego – co już musi odejść…, do skorzystania z Mocy Wiosennej Odnowy naszego Życia i pamiętania o tym, że… Pokój znajduje się w nas i z nas promieniuje w przestrzeń, w której wszyscy egzystujemy


 

 

Święta… przesilenia zimowego

1-swieta
Wszystkim Wspaniałym Gościom zaglądającym na moją stronkę, pragnę złożyć –  z serca płynące życzenia – radości i pogody Ducha…, wewnętrznego odczucia Jedności jaką wszyscy współtworzymy…
I bez względu na to – co wokół nas się zadziewa – pragnę życzyć nam wszystkim…  pogłębiającej się świadomej i uważnej egzystencji… opartej na z-rozumieniu faktu, że nawet wówczas, gdy usłyszymy o tym, że… nasza dusza przemija wraz z ciałem i że to – co jest już martwe nigdy nie wróci…, byśmy mieli świadomość faktu, że…
Kwiat więdnie, ale… nasionko zostaje i leży ukryte przed nami – podobnie jak… wieczne życie…

 

3-swieta

101. Wielka Macierz i Słowianie

„Osobisty pokój jest skutkiem samoopanowania. Pokój światowy będzie efektem samoopanowania osiągniętego przez krytyczną masę ludzi.”  *

1-wielka-mama

Nie jest wstydem przyznać się do błędu – wstydem jest tkwić w ignorancji błędu !

Winicjusz Kossakowski m.in. pisze:

” Stary bajarz góralski z Poronina pan Furtok od swego dziadka, co to w Ameryce bywał, takie bajanie słyszał…

Jak starożytna wieść niesie, Słowianie pośli od SŁOWA, ale w prawdziwym rozumieniu a nie takim jak teraz. Bo „słowo” to było tylko to, co się znakami kreśliło, a nie to z gadki.
A SŁOWO nakreślone, było to samo co prawo i co honor. Raz podane było święte.

A ludzie co je kreślić umieli byli Słowianie nazwani. Był to lud prawy a honor wyżej życia był u nich ceniony”.

Po dzień dzisiejszy Słowianie używają m.in. określenia:

U mnie słowo, więcej pieniądza stoi” –  u mnie słowo droższe od pieniędzy”… na okazanie odpowiedzialności za to co wyrażają w swoich słowach…

Matrix jest pojęciem, które do świata naukowego wprowadził w 1944 roku Max Planck, uznawany przez wielu za ojca teorii kwantowej.

Opisywana przez niego macierz jest stanem energetycznym rzeczywistości, na której rozpięty jest wymiar naszego istnienia.

Ta wiedza nie jest powszechnie znana, choć symbolem macierzy jest Wielka Matka, której odzwierciedlenie przedstawiane jest w obrazach obecnych we wszystkich kulturach świata.

Jednak ta… nowatorska zdawałoby się wiedza… tak naprawdę wcale nie jest taka nowatorska…, ponieważ została ona zaczerpnięta ze starszej wiedzy zwanej Wedą.

Weda to po polsku „wiedza”.

Oznacza prawdziwe poznanie, nie zaś powstałe w kali-judze – wieku ciemności martwe obyczaje. Skostniałe wierzenia i religie to tarcza ochronna niewiedzy.

Pradawną, olbrzymią wiedzę naukową zakodowano w Wedach, aby mogła przetrwać niesprzyjający okres,  w miarę jak człowiek coraz głębiej pogrążał się w materię, tracił świadomość swych możliwości i umiejętność czerpania z zapisów wiedzy kosmicznej.

Obecnie, w związku z przejściem planety w nową epokę Prawdy – satja-jugę  spontanicznie ją odzyskujemy.

Wedy przekazano po to, aby wiedza zachowała się dla potomnych. Przemyślnie upostaciowano opisywane siły i zjawiska przyrody w barwny panteon bóstw.

Źródło, czyli wszech przenikającą Świadomość, podstawę manifestacji wszelkich bytów, Wedy nazywają brahmanem – Tym, co się rozszerza.

Gdy ciemność niewiedzy skryła istotę prawdziwej, naturalnej religii – sanatana dharmy, uniemożliwiając bezpośredni kontakt ze Źródłem, TO stało się niezrozumiałym Bogiem, napawającym czcią, a w naszej kulturze wręcz bojaźnią.

Wedanta, czyli upaniszady, pisma stanowiące ukoronowanie i esencję treści Wed, określa Źródło jako samoświetlną Świadomość, jedyną Rzeczywistość (Sat) i zarazem szczęśliwość (ananda).

Brahman zapragnął się podzielić i dlatego „wymarzył”, czyli wyprojektował z siebie wszechświaty. Dusze ludzkie, Jego cząstki, jak iskry jednego, ponadczasowego Ognia rozlatują się w nieskończonej przestrzeni, w miarę zagęszczania się energii (materii) stopniowo przybierając coraz gęstsze ciała.

Świat jest zatem iluzją, majakiem (mają)… zrodzonym z pragnienia

Nasi Przodkowie postrzegali jednego Boga upostaciowanego przez cztery istotności:

Mądrości – Perun – Stwórca. Bez atrybutu.
Prawa – Perkun – trzymajacy w ręku atrybut prawa, kunę czyli obręcz.
Mocy – Świętowit, z atrybutem – miecza i konia.
Życia – G’Run (Ku życiu) z atrybutem – rogu obfitości.

Kosmologia wedyjska mówi o dziesięciu wymiarach zwiniętych w struny, nadprzestrzeniach, olbrzymich próżniach w obszarach zbitek galaktyk, szczegółowo opisuje też wszystkie rządzące wszechświatem prawa – grawitację, odpowiedzialną za jego rozszerzanie się, przeciwnie doń skierowaną siłę napięcia powierzchniowego na jego obrzeżach, siły elektromagnetyczne, oddziaływania słabe i silne, cząstki elementarne itp.

swiatlo i jednorozce

Wszystkim siłom i zjawiskom nadano imiona bóstw, zaś cząstkom elementarnym nazwy zwierząt. Ich listę sporządził dr Raja Ram Mohan Roy, autor książki „Vedic Physics”.

I tak na przykład zwierzęta udomowione to bozony, zwierzęta dzikie – fermiony, ptaki – cząstki pola; krowy to fotony, owce, kozy, konie – jeszcze inne cząstki.

Dla przetrwania młodego wszechświata najważniejsze były dwie przeciwstawne siły: grawitacja i napięcie powierzchniowe. Gdyby grawitacja była za słaba, napięcie powierzchniowe spowodowałoby skurczenie się wszechświata do zera. Grawitację uosobiono jako Bryhaspatiego, zaś napięcie jako demona Wrytrę.

Nasze istnienie zawdzięczamy Indrze, sile elektryczności, który pokonał Wrytrę w zaciętej walce. Między innymi, zagonił on rozproszone krowy (fotony) do jaskini, czyli na granice wszechświata.

Mówiąc o Wrytrze, warto wspomnieć, że stał się on później… biblijnym szatanem. Jasne staje się też pochodzenie świętych krów w hinduizmie.

Dlatego właśnie Indrze poświęconych jest najwięcej wedyjskich hymnów. Okazuje się, że liczba hymnów też jest kodem, który można odczytać. Wisznu to cały wszechświat (wszystkie wszechświaty), jego pierwotną wibracją (OM, Słowem) jest Saraswati, Rudra to promieniowanie kosmiczne, itd.
Jajo wszechświata składa się z trzech rejonów: ziemi, strefy pośredniej i nieba. Ziemia to materia, sfera pośrednia – pole elektromagnetyczne, niebo – pole kwantowe. Światło kwantów, poruszające się skokowo, jest światłem wtórnym, wytworem Świadomości. Światło Świadomości jest nieruchome. Jak pamiętamy, TO jest samoświetlne…

Ziemia jest obszarem obserwatora, bowiem obserwujemy wszystko ze świata materii. Pośredni świat energii oraz niebiański świat światła nie są bezpośrednio dostępne naszym zmysłom.

Można powiedzieć, że wszystkie trzy światy są jakby perforowane; dopiero po nałożeniu ich na siebie „dziurki” mogłyby się wypełnić, co umożliwiłoby ogląd całości. Jednak taki całościowy ogląd dostępny jest tylko oświeconym mędrcom, którzy rozwinęli postrzeganie pozazmysłowe.

Nie wiadomo, kiedy powstały Wedy, uważa się, że są wieczne. Wiedza jest naturą wszechświata; trzeba tylko przypomnieć sobie, jak ją odczytywać.

Nie wiadomo też na pewno, kto Wedy ułożył. Okazuje się, że różni mędrcy (riszi), którym się to przypisuje, nie są tak naprawdę ludźmi: zapis wiedzy istnieje gdzieś na poziomie cząstek elementarnych – na przykład słynny Wasisztha, nauczyciel Ramy, to jądro atomowe, Mitra (bóg słoneczny) to elektron, a Waruna – proton. I tak dalej…

Agni to ogień wewnętrzny, który nas trawi, gdy cierpimy z powodu niewiedzy. Rozpala naszą wolę, spala nieczyste myśli i pożądania. Dzięki wielkiej ofierze wewnętrznej, riszi  zdobywa boską naturę, przeobraża siebie w wielkim  ogniu.

Staje się arya – co w sanskrycie znaczy:  ten, który uprawia (duszę jak) ziemię, walczy i wspina się na szczyty

Termin ten w żadnym wypadku nie określał rasy, lecz wartości duchowe; podobnie Juliusz Słowacki mówił o arystokracji ducha.

Riszi nie nawoływali do porzucenia świata jak późniejsi asceci, lecz pozostawali w samym jego centrum, uczestnicząc w domowych i polnych zajęciach zwykłych ludzi, nauczali, że… poznawszy zakamarki „domostw świata tego” dochodzi się do poznania własnych.

W hymnach nie ma aury cudowności czy jakiejś nadprzyrodzonej tajemnicy, jaśnieje w nich sielskość kultury, uprawiania ziemi i… tej cichej, spokojnej, mozolnej i cierpliwej, codziennej pracy nad sobą.

Jeśli praca jest dobrze wykonana, stajemy się arya, urodzeni po raz drugi, urodzeni z siebie samych.

Rozumiemy, że to my sami jesteśmy kapłanami naszego ognia, siewcami naszego poletka, zdobywcami światła i wojownikami o prawdę.

Bogowie są w nas, mówią hymny wedyjskie, są mocami, nad którymi uczymy się panować, ale i opiekunami, którzy odpowiadają na każde nasze zawołanie, inkantację…

1 Nadswiadomosc

Matryca, zwana  Wielką Matką jest stanem naszego wnętrza i jego projekcją.

Wgląd w macierz, którą obserwować można w poszerzonym stanie umysłu, przedstawia obraz neutralnej w swojej istocie matrycy, której kształt i inteligencję określa świadomość każdego istnienia.

Jest holograficznym, fraktalnym ekranem, żyjącą strukturą para-neuronowych relacji, która odbija nasze wewnętrzne stany duszy.
Matryca odbija nasze potrzeby i pragnienia, które powstają z naszych przekonań i wyobrażeń na temat świata.

Dzień po dniu…  w przestrzeni naszego umysłu układamy sobie obraz, z którego powstaje nasz światopogląd i pod jego dyktando –  budujemy obraz rzeczywistości, która się nam materializuje.

W ten sposób stwarzamy nasz los otulony Macierzą, w której wnętrzu zadziewa się nasz świat.

earth_angel

Poszerzone widzenie Wielkiej Matrycy i jej lustrzanej – matrycowej roli w istnieniu, wyjaśnia m.in:
–   prawo przyciągania, którego zasadę określa konsekwencja zasiewu i zbioru,

–  interakcję świadomości obserwatora i obiektu obserwowanego, czyli kwantowe rozważania nad naturą procesów, w których wynik działań determinowany jest przez nastawienie prowadzącego eksperyment,

–  wzajemne połączenie, telepatię, widzenie poza czasem oraz wszystkie fenomeny, które są pochodną życia w Macierzy – wspaniałej, fraktalnej, holograficznej, nieskończonej i wiecznej przestrzeni.

Jej piękno sprawia, że ślemy w nią żarliwe modlitwy, malujemy ją podobiznami pełnymi uroku świętych i oświeconych…

Matryca jest wszystkim, czego potrzebujemy, by nieustannie i od nowa przejawiać się w kolejnych światach. Rodzimy się w niej i odchodzimy w niej w następne przestrzenie jej nieskończonej miłości.

Od nas zależy – czym siebie i ją wypełniamy –  jakie emocje uczuć, słów i myśli wysyłamy w jej stronę – takim staje się nasze życie…

WYBÓR DROGI

Istnienie jest wielkim doświadczaniem, podczas którego możemy poznać naturę Matrycy i zacząć się z nią świadomie komunikować.

W oparciu o ten cybernetyczny mechanizm rzeczywistości oraz jej nieskończone zasoby –  mamy możliwość świadomie projektować swój świat, wg. naszych jasnych myśli i marzeń.

Pogłębione zrozumienie życia – to docenienie kreującej siły umysłu, który napędzany filmami naszych wyobrażeń i wewnętrznych przekonań,  uczuć i pragnień –  stwarza świat i jego ciągłą przemianę.

Uśmiechnięta Matryca jest stanem wewnętrznego świata człowieka, który zrozumiał plastyczną rzeczywistość Macierzy. Zaczął kształtować ją wg zasad współodczuwania, komunikacji na falach wysokich wibracji serca, zrozumienia, radości oraz miłości dla wszelkiego życia.

Tak wygląda świadoma droga łagodnej zmiany swojego świata, poprzez cierpliwe i uważne przyjrzenie się własnym negatywnym przekonaniom i ich zmianę…

1-calus-dla-dzrewa

Świadomość egzystencji w neutralnej Matrycy powoduje poszerzenie naszego rozumienia życia wewnątrz Światła Świateł, w Macierzy zwanej Źródłem…, na której rozpościera się Rzeczy Istność rozpięta na algorytmach tkających gobelin naszej subtelnej materii życia.

I jedynie od nas zależy…  w jakim kolorze, zapachu, emocji i świadomości siebie będziemy żyć w Tu i Teraz, poza przemijaniem.

Matryca jest dziełem wielkiego Architekta, który udostępnił nam zasady fraktalnego życia. Ono rozwija się samoistnie, holograficznie powtarza się uniwersalny układ relacji.

W tej przestrzeni możemy realizować swoje doświadczenie, sięgać po nieskończone możliwości talentów, uważnie dobierać słowa, oczyszczać myśli, by Matryca mogła odpowiadać nam harmonicznym obrazem życia w dostatnim spokoju i jedności –  ponad iluzjami wojen o przetrwanie.

Wielu jeszcze z nas… nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji wypowiadanych słów…, bowiem każda nasza myśl, wyobrażenie czy przekonanie… wzmocnione i wyemitowane przez oddech i dźwięk jest realnym, fizycznym czynnikiem, który w postaci wibracji odciska się w naszej  rzeczywistości…
I z całą pewnością w taki czy inny sposób odzwierciedli się w niej w stosownym czasie…
Tak się składa, że nasze słowa stanowią połączenie czterech fundamentalnych dla naszego rozwoju energii, którymi są:
– energia oddechu – słowa wypowiadamy na wydechu, przy wydychaniu powietrza;
– energia dźwięku – słowa by zaistnieć poruszają struny głosowe, które wydają dźwięk;

– energia myśli – myśl zawsze poprzedza wypowiadanie słowa;– energia emocji – bardzo dynamiczna moc pobudzona i poruszona polem myśli.

Każda z tych energii sama w sobie posiada ogromną moc stwórczą, a połączenie tych mocy w słowie –  tę moc potęguje…
Świadomie wypowiadane  słowa to wspaniałe i potężne narzędzie o ogromnym potencjale…
A my… jak z niego czasem korzystamy ?…
1-klotnia
Słowami możemy zarówno… uzdrawiać, jak i uśmiercać – my wybieramy…
Bądźmy więc świadomi, że… wypowiadane przez nas słowa są  wyrazicielami i nośnikami energii naszej woli.
My i tylko my mamy wpływ na własne słowa i nieważne… czy wypowiadamy je wobec szerszego audytorium, czy do siebie pod nosem, czy na blogach w internecie…
Myślimy,  mówimy i  mamy…, ponieważ Matryca odpowiada na nasze słowa, myśli i uczucia.
Zarówno zdarzenia, które uważamy za szczęśliwe, jak i te, które uznajemy na nieszczęśliwe  – sami  zapraszamy wypowiadanymi przez nas  słowami do swego życia.
„Pech”, „przypadek” czy „oni”… to brak odpowiedzialności za samego siebie…, to wykręt znalezienia kozła ofiarnego za nasze własne projekcje…
1-zgoda

Na przełomie wieków XX i  XXI Matryca została naznaczona piętnem skojarzeń w klimacie psychotycznego braku wyborów.

Nadano Jej nowe imię Matrix i wpleciono w negatywnie uwarunkowany sens rzeczywistości, który  został wprowadzony do szerokiej świadomości społecznej przez twórców  takich filmów jak  „Matrix” i całego szeregu innych filmów jak choćby „eXistenZ”…

1-matrix_pigulka

Obrazy te są jedynie jednym z elementów presji, jaką poddaje się nas, by tworzyć z nas otępiałe, nierozumne i zalęknione maszyny – niewolników obsługujących wyspy szczęścia, na których wiodą swe życie „panowie tego świata”.

Idee destrukcji, wojny i niepokoju, głodu i niedostatku, doktryny braku zaufania, walki i śmierci…  wszystkie te obrazy  zaciemniają nasze postrzeganie – tworząc w nas rzeczywistość zagrożenia.

Matryca jednak  – będąc neutralną – nie różnicuje i nie zatrzymuje niczego ponadto to – co sami wysyłamy w jej przestrzeń, dzieląc w kategoriach dobra i zła, zależnie od przyjętych przez nas trendów – pokoju lub wojny…

Macierz odbija te obrazy, a Rzeczy Istność materializuje je wg. nadawanego z naszego wnętrza scenariusza.

Zwycięstwem i Przebudzeniem jest zobaczenie poplątania, w którym egzystujemy na co dzień, matni programów w postaci norm i nakazów, sterujących naszym postępowaniem.

Nie ma na zewnątrz odpowiedzialnych za dzisiejszy obraz świata – to każdy z nas ponosi odpowiedzialność za świat, który tworzy i tylko od każdego z nas  zależy, w którą stronę popłynie jego okręt i  na jakie wody wyniesie nas nasza  sprawcza moc.

Jakimi będziemy ludźmi dla siebie i dla innych czujących istot…

Wgląd w to – co toczy się w głębi każdego z nas nie jest rzeczą ani łatwą ani prostą, ponieważ  równoznaczne jest z początkiem upadku wszystkich iluzji ja snujemy na temat siebie, świata i wzajemnych relacji.

Matryca osoby żyjącej w poplątaniu odbija jej jedyną prawdę, którą każdy samodzielnie w sobie stworzył na przestrzeni lat w oparciu o normy narzucone w procesie udomawiania i indoktrynacji… a także w oparciu o zasłyszane półprawdy i niejasne dogmaty i…  przekształcił je w swoje ugruntowane przekonania oraz  wyobrażenia.

W ten sposób sferyczne pole percepcji wykrzywia takiej osobie każdy obiektywny fakt, zdarzenie, informację – zakłócając  komunikację, co powoduje, że w konsekwencji  porozumienie z taką osobą często staje się niemożliwe…

Ponieważ… podobne przyciąga podobne –  ludzie żyjący w poplątaniu… zaczynają spotykać ludzi podobnych sobie – pogrążonych w ideach nienawiści, żyjących w ideach uprzedzeń religijnych, kulturowych i rasowych, którzy  zachowują się zawsze tak samo –  nie słyszą nikogo, nie widzą niczego poza własnym osądem i interpretacją i wyobrażeniami…

Ich Matryca więc… krystalizuje się wg. ich życzeń…

Światowy system władzy, od setek lat koduje ludzi lękiem, a ich świętą Macierz – Wielką Matkę, zastępuje Bogiem Wojny i odwetu na człowieku przebudzonym.

I w  takim świecie przekonań – na przełomie wieków  żyjemy wśród cieni, urojeń i nieustannego zagrożenia, walcząc ze sobą, gdzie Matryca stała się matnią, a my pytamy…

– kto temu winien ?

– jaki diabeł skłóca ludzi i odbiera im moc jedności serc ?

Karmieni kłamstwami, uczeni szukania odpowiedzi na zewnątrz,  zaśnieni  w iluzji programów –  nie dostrzegamy prostej zasady, w której – Wielka Macierz odpowiada nam tym samym – czym wypełnione są nasze wnętrza…

Miejmy na uwadze fakt, że…

Z każdej dobrej drogi można zbłądzić…, podobnie jak – z każdej złej drogi można zawrócić… 🙂

zycie-to-echo

Filmik, który każdy powinien zobaczyć:

The Living Matrix – Żyjąca matryca,  napisy PL

http://anyfiles.pl/The+Living+Matrix+-+%C5%BByj%C4%85ca+matryca+napisy+PL+uci%C4%99ta+g%C3%B3ra+i+boki/Ludzie/video/103841

Źródła:

  • cytat zaczerpnięty z książki „Wojownik pokoju” – Kim Michaels

–  http://forum.swietageometria.info/index.php?topic=59.0

–  http://abelikain.blogspot.com/2013/12/fizyka-skryta-w-wedach.html

–  http://abelikain.blogspot.com/2013/07/kim-sa-sowianie-i-wedy.html

–  http://www.jantra.com.pl/pliki/artykuly/art06.html

100. Co jest najpiękniejsze ?

1-Zwierzeta_milosc_25

Co jest najpiękniejsze ?

MIŁOŚĆ…

Inteligencja bez miłości czyni cię przewrotnym

Sprawiedliwość bez miłości czyni cię nieugiętym

Dyplomacja bez miłości czyni cię hipokrytą

Sukces bez miłości czyni cię aroganckim

Bogactwo bez miłości czyni cię sknerą

Ubóstwo bez miłości czyni cię radykałem

Władza bez miłości wiedzie di tyrani

Praca bez miłości czyni cię niewolnikiem

Naiwność bez miłości pozbawia cię wartości

Modlitwa bez miłości czyni cię egoistą

Wiara bez miłości czyni cię fanatykiem

Krzyż bez miłości staje się udręka

Życie bez miłości traci sens…

a.dziecko i świnka

1 miłość misiów

99. Świadomość Tu i Teraz…

1-medytacja

Bądź świadom tego, co dzieje się teraz z Twoją energią – gdzie płynie i co zasila…

Bądź świadom każdej swojej myśli, emocji, każdego uczucia, każdego wyboru i każdego działania…, ponieważ wszystkie one splatają się w łańcuch przyczyn i skutków – tworząc twoje życie… (Braterstwo Światła)

 

Wszyscy byliśmy w błędzie… To, co nazywamy „materią” jest energią, której wibracja została spowolniona do poziomu odbieranego przez nasze zmysły” – A.Einstein

 

1-dziecie i wir

Poniżej, ciekawy wywiad z Jackiem Sokalem, w którym m.in. poruszane są zagadnienia…

Rzeczywistość tworzymy dzisiaj…

Dlaczego robimy to – co robimy…?

Bóg codziennie odradza się w nas na nowo…

Praktyka wdzięczności – wszystko dzieje się dla mnie,  a nie przeciwko mnie…