Takie moje refleksje nt. „zła’ i „dobra”….

Tak naprawdę – to sama już nie wiem – czy bardziej chce mi się płakać, czy może śmiać, patrząc na to wszystko, co wokół nas ma obecnie miejsce…

Zewsząd czytamy o trującej żywności, zawierającej toksyczne substancje, które spożywane przez nas na dłużą metę, powodują znaczne degeneracje naszych organizmów…
Odzież, obuwie, kosmetyki oraz wszelkie artykuły gospodarstwa domowego zawierają również toksyny, wpływające destruktywnie na nasze komórki, powodując nieodwracalne zmiany…

Poniżej, pan Roman Sklepowicz zadał sobie niemały trud – co widać po objętości arta – zebrał i opracował dla nas informacje pt: „Chemiczny Holokaust Polski”

http://3obieg.pl/chemiczny-holokaust-polski/

I choć art jest dość długi, warto myślę, poświęcić mu nieco naszego cennego czasu, bo w sposób „łopatologiczny” przedstawia w nim to, co dzieje się w naszym i nie tylko w naszym kraju, podpierając to dowodami – nie do obalenia…

Z drugiej strony, coraz więcej pojawia się informacji na temat dobroczynnych właściwości ziół oraz innych roślin posiadających pro-zdrowotne własności…
Ludzie, m.in. także ja sama, przekopują stare zakamarki w domach, jak również sieć internetową w poszukiwaniu naturalnych sposobów leczenia, widzą bowiem, że na naszych pseudo-naukowców oraz pseudo-lekarzy, którzy zaprzedali dusze mamonie, nie można już liczyć i zanadto im ufać… Ja sama, nie idę do lekarza, który ma mniej niż 50 lat, bo liczę na to, że takiemu doświadczonemu człowiekowi – nikt i nic nie będzie w stanie przewartościować wypracowane przez lata poglądy… Oczywiście, czasami się mylę, są to jednak sporadyczne wypadki…, tak, jak sporadyczne są moje wizyty w gabinetach lekarskich 🙂

Z tego wszystkiego, wychodzi mi na to, że… z czegoś, co ogólnie nosi miano ” złe ” – może wyniknąć coś pozytywnego…

Człowiek z biegiem rozwoju technologii i globalizacji zatracił kontakt z Naturą…
Dzisiaj większość młodych ludzi, wszelkie niemal rośliny – oprócz kolorowych kwiatów – i to tylko tych, znajdujących się w sklepach 🙂 traktuje jak chwasty i zupełnie nie ma pojęcia po co i na co one rosną oraz o tym, że są to LEKI Z BOŻEJ APTEKI …

I gdyby nie fakt, że KOMUŚ zachciało się nas wytruć, ( w Polsce tak – mniej/więcej… do 15 mln – jak wieść gminna niesie), to nigdy pewnikiem nie przyszło by nikomu do głowy by poszperać w starych szpargałach naszych mam i babć i odnaleźć informacje dotyczące m.in. dobroczynnego działania ziół…, czy też konserwowania żywności bez udziału chemicznych trucizn czy innych konserwantów, dla nas szkodliwych…
Starsi z nas, ci którzy mają blisko pół wieku na karku, pamiętają czas, kiedy mama robiła >weki< z zaprawami na zimę…
Jednym z głównych tego powodów był fakt, że żywność w sklepach była bardzo droga i nie każdego stać było na jej zakup… Jeszcze później było tak, że owszem – pieniądze były ale… w sklepach świeciły puste półki, na których prócz octu nic nie było…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s