2. Sybilla Erytrejska – Prawo odwzorowania

S.Erytrejska

Prorokini Erytrejska   Prawo Odwzorowania pokazuje . Mówi ono,  że  Wszechświat w każdej swojej cząstce człowieka odwzorowuje.

Jego budowa, cechy z Planetą są tożsame.  Wszystkich te same mechanizmy dotyczą, bo jeden Puls Życia w nich drga.  Wszystko w łączności ze sobą pozostaje, więc zmiana w Tobie  –  zmianę do Całości wnosi…

Także Całość na Ciebie oddziaływuje…

2. Sybilla Erytrejska – Prawo Odwzorowania – to co na górze odpowiada temu, co na dole.

Odwzorowanie to proces energetycznego przenoszenia wzorców myślowych (myślowych, emocjonalnych, wykonawczych) np. schematów pojęciowych w sieci neuronowej mózgu.
To co na górze odpowiada temu co na dole.

Człowiek działa zgodnie z zakodowanym w genach i duszy programem energetycznym – odwzorowaniem siatki pojęciowej energotypu.
Sześcian jego przestrzeni myślowej (Światopoglądu) odwzorowuje się w kuli jego realizacji (Świadomości).
Celem pracy nad sobą jest oczyszczenie podświadomości oraz zmiana zapisów w programatorze i genotypie zgodnie z energotypem ciała i duszy.

Budowa Energetyczna Klucza Życia powoduje, że wszystkie istoty (niezależnie od miejsca aktualnego pobytu) mogą się ze sobą komunikować myślowo-telepatycznie.

Prawo odwzorowania odnosi się także do fraktalnej budowy wszechświata. Wzorce myślowe i struktury energii powtarzają się na każdym poziomie – zmienia się tylko liczba wymiarów.

Dwa przecinające się diagramy E=mc2  są jednowymiarowym modelem ruchu falowego (fali przestrzennej i fali czasoprzestrzennej).
Paleta 12 Barw jest modelem tego diagramu w dwóch wymiarach (płaszczyzna).
Kula czasoprzestrzenna w sześcianie myślowym Idei jest czterowymiarowym modelem dwuwymiarowej palety barw i dwóch przecinających się diagramów ruchu falowego. Jednocześnie modelem każdego z 12 promieni czasoprzestrzennych jest diagram fali.

Na płaszczyźnie materialnej prawo odwzorowania przejawia się jako komunikacja: genetyczna, chemiczna (np. neuroprzekaźniki), językowa, lądowa, internetowa itp.
Myślenie człowieka odwzorowuje się najpierw w sieci neuronowej (sześcianie jego przestrzeni myślowej), a potem w dwóch głównych kanałach jonowych (Ida i Pingala), następnie w dwóch helisach DNA i w jego ciałach subtelnych.

Zablokowane (w różnych regionach ciała) meridiany odwzorowują się w obwodach neuronów zmieniając myślenie.
Wzorce myślowe odciskają się w komunikacji językowej itd.
Język ojczysty za pomocą struktury dźwięków (struktury samogłosek i spółgłosek) zmienia DNA, jak również strukturę neuronów i czakramów.

Przestępstwem nauki było rozbicie kontinuum procesów poznawczo- behawioralnych w człowieku.
Oddzielenie procesów poznawczych i behawioralnych od treści przekazu informacyjnego każdej idei i światopoglądu człowieka.
Uwierzono, że siła impulsu elektrycznego biegnącego systemem nerwowym generującego reakcje emocjonalne człowieka jest niezależna od treści informacyjnej niesionej przez ten impuls.
Źródło zakłóceń informacyjnych w relacjach międzyludzkich i funkcjonowaniu człowieka zlokalizowano jedynie w zakłóceniach pracy samego mózgu.

Prawo odwzorowania mówi, że Wnioski muszą być wprowadzane w czyn inaczej diamenty myślenia tracą blask i stają się bezużytecznymi świecidełkami...
Jest to także symbol świadomości ludzkiej przejawionej przez opanowane narzędzia ludzkie – ciało i duszę.  Człowieka prowadzonego przez 6 Mistrzów Zgodności- 3 Zasady w materii i 3 Zasady w antymaterii.

Sybilla wskazuje na stronie księgi Literę Q – oznaczającą wszystkie techniki pracy nad sobą jakie trzeba znać, żeby oczyścić ciało i duszę.

Zmysłem odpowiadającym za komunikację jest słuch, a nadzmysłem- nadsłuch.

Jest to umiejętność słuchania potrzeb innych ludzi, oraz wsłuchiwania się we własne potrzeby, a szerzej wsłuchiwania się w głos ziemi i kosmosu.
Podpowiedzi intuicji (głos sumienia), mogą być słyszane tylko w stanie wyciszenia umysłu i ciała.

Współczesny człowiek zatracił te umiejętności.

Nośnikiem dźwiękowym tego prawa w aspekcie Zamysłu są Łużyczanie, a po krzyżówkach genetycznych Skandynawowie. Odpowiedzialni za złamanie komunikacji między plemiona słowiańskimi.
Nośnikiem myślowym tego prawa w aspekcie Realizacji są Egipcjanie. Reprezentują oni falę w sferze społecznej Komunikację, a w sferze państwa transport, telekomunikację, Internet, infrastrukturę.
Aspekt Zasady gromadzenia i pomnażania Wiedzy tego prawa to m.in. lingwistyka.

Reklamy

8 thoughts on “2. Sybilla Erytrejska – Prawo odwzorowania

  1. „Odwzorowanie to proces energetycznego przenoszenia wzorców myślowych (myślowych, emocjonalnych, wykonawczych) np. schematów pojęciowych w sieci neuronowej mózgu.
    To co na górze odpowiada temu co na dole.”

    O, to jeszcze lepiej rozumiem swój sen świadomy o udrażnianiu przepływu między neuronami. Widziałam, że w mózgu i w ciele są takie miejsca, gdzie normalnie między nerwami przepływają fale „przenoszące informacje” – wibracje, dźwięki, energie o różnych częstotliwościach. Ale dostrzegłam, że w niektórych miejscach są jakby maleńkie błonki blokujące ten przepływ. I zobaczyłam, że teraz mam się zająć rozpuszczaniem tych błonek. Zaczęłam świadomie oddychać obserwując oddech i wiedziałam, że w ten sposób zachodzi proces rozpuszczania i udrażniania przepływu. Nie było to łatwe. Gdy oddychałam tak bardzo świadomie, czułam jakieś wibracje – jakby blokady… Takie dziwne doświadczenie miałam w nocy… Ale robiłam to dalej, świadomie i gdy „się przebudziłam”” kontynuowałam jeszcze przez chwilę to „udrażnianie” przepływu…

    „Nośnikiem dźwiękowym tego prawa w aspekcie Zamysłu są Łużyczanie, a po krzyżówkach genetycznych Skandynawowie. Odpowiedzialni za złamanie komunikacji między plemiona słowiańskimi.”

    Przyznam się, że nie rozumiem jeszcze dokładnie tego, że pewne nacje są nośnikami różnych praw. Ale rozumiem to jako coś, co mogę nazwać karmą narodów. Natomiast jako indywidualne osoby, bez względu na przynależność do danej nacji i tak mamy wszystko to, co te nacje do przyjęcia czy też odblokowania czyli te wszystkie 12 Praw. Czy tak?

    „Jest to umiejętność słuchania potrzeb innych ludzi, oraz wsłuchiwania się we własne potrzeby, a szerzej wsłuchiwania się w głos ziemi i kosmosu.”

    Takie miałam doświadczenie kiedyś połączenia z wibracjami oraz dźwiękami Ziemi i Słońca połączonego z centrum galaktyki, a wtedy zaczęłam uczyć się słuchania wibracji Ziemi i kosmosu oraz dostrajania do nich swojego ciała i duszy. I uczenia się nowych dźwięków, a nawet pieśni. 😀

    Lubię to

  2. JESTEM pisze: „..I zobaczyłam, że teraz mam się zająć rozpuszczaniem tych błonek. Zaczęłam świadomie oddychać obserwując oddech i wiedziałam, że w ten sposób zachodzi proces rozpuszczania i udrażniania przepływu…”

    I to też m.in. JESTEM jest proces samokontroli myśli, o którym mówimy w innym wątku i nazywamy je podporządkowaniem sobie…
    I nie ma tu specjalnego znaczenia w jakiej sferze się to odbywa – czy w sferze snu czy jawy … Ważne, że się odbywa i przynosi – jak sama piszesz – pozytywne skutki 😉

    „.. pewne nacje są nośnikami różnych praw…”
    Tak 🙂 Kiedyś już pisałam u Nnki, że nasze życie jest nieustannym procesem tworzenia i doświadczania efektów tego tworzenia… 🙂 że uczestniczymy w procesie tworzenia i kreowania rzeczywistości przy pomocy naszej wyobraźni, emocji i myśli ale też całego kompleksu nieuświadomionych, wewnętrznych psychicznych zapisów i wzorców… z poprzednich wcieleń, w których żyliśmy w różnych miejscach, przynależąc do różnych nacji czy plemion…I te nasze nieuświadomione obecnie wzorce oraz zapisy sami sobie ” w pocie czoła wypracowaliśmy” 😉
    Teraz nadchodzi czas – wypić do dna tę czarę goryczy, jaką sobie przygotowaliśmy na ziemi przez miliardy lat. Wyciągnąć z tego naukę do ostatniego wniosku bez oceniania kogokolwiek…
    Nasza nauka już bezdyskusyjnie potwierdziła fakt, że sam akt obserwacji zmienia położenie i kwantowy stan cząsteczek…, i nie wszystkim jest wiadomo, że odbywa się to także zgodnie z WOLĄ obserwatora 🙂
    Innymi słowy – nasza świadomość uruchamia procesy tworzenia materii i energii 🙂

    Lubię to

    • dziękuję Margo. Tak, rozumiem, o czym piszesz, chociaż… a propos tego fragmentu:
      „I to też m.in. JESTEM jest proces samokontroli myśli, o którym mówimy w innym wątku i nazywamy je podporządkowaniem sobie…”

      odpowiedziałam w tym innym wątku:
      https://margo0307.wordpress.com/2013/06/07/1-sybilla-libijska-prawo-zgodnosci-prawo-praw/#comment-30
      Świadome dokonywanie wyboru myśli jest dla mnie czym innym niż kontrolowanie czy podporządkowanie czegoś sobie 🙂
      Po prostu, jakoś ze mną „nie rezonują” te słowa: podporządkowanie i kontrola.

      „Nasza nauka już bezdyskusyjnie potwierdziła fakt, że sam akt obserwacji zmienia położenie i kwantowy stan cząsteczek…”

      Tak, doświadczam tego coraz częściej. Gdy obserwuję różne sytuacje (zwłaszcza te trudne) z czystą miłością w sercu i ze zrozumieniem dla innych, i działam w takiej sytuacji w sposób świadomy, to zaczynam dostrzegać, że coś bardzo istotnego się zadziewa i… zmienia się we mnie i wokół.

      A reszta z tego, co napisałaś też jest dla mnie osobiście całkowicie zrozumiała i istotna „na mojej ścieżce”.

      Lubię to

  3. „..Gdy obserwuję różne sytuacje (zwłaszcza te trudne) z czystą miłością w sercu i ze zrozumieniem dla innych…

    Bardzo pięknie to napisałaś 🙂
    Ja osobiście – jestem jeszcze na etapie, gdzie „w trudnych sytuacjach” nie za bardzo potrafię zachować w sercu i myślach czystą miłość…
    Zrozumienie sytuacji – coraz łatwiej mi juz przychodzi, tyle tylko że nie ma to nic wspólnego z czystą miłością… 😛

    Lubię to

  4. „Ja osobiście – jestem jeszcze na etapie, gdzie “w trudnych sytuacjach” nie za bardzo potrafię zachować w sercu i myślach czystą miłość…”

    Margo, dziękuję Ci za Twoją szczerość. Dla mnie szczerość przede wszystkim wobec siebie, ale także i innych (to, co wewnątrz, jest i na zewnątrz) jest bardzo ważna. Z całego serca życzę Ci, byś przypomniała sobie i Twoje ciało też, takie istnienie, bycie z miłością w sercu i czystym umysłem. Wiesz, ja też nadal wciąż otrzymuję swoje lekcje, abym mogła nauczyć się być zawsze w takim stanie (tu i teraz). 😀

    Ostatnio miałam taka przygodę:
    Prowadziłam spotkanie.
    W pewnej sytuacji poczułam ogromną negację młodego, wspaniałego mężczyzny – tego, co robiłam. Czułam bunt jego ego, widziałam nawet, jak jedna „jego część” (jakby duszy) chce w tym spotkaniu uczestniczyć, a druga (jakby ego) stawiała opór i podsuwała mu myśli o negacji tego, co robię, co robimy razem. „Widziałam” to. A on nawet słownie momentami komentował wyrażając swój opór albo swoją „negatywną” opinię i wprawiając niektórych uczestników spotkania w zakłopotanie. Rozumiałam go, ale dalej robiłam „swoje” i utrzymywałam się w swoim centrum i w harmonii. Odpowiadałam mu prostymi słowami zapraszając do bycia z nami mimo tego, co on odczuwał. Na koniec spotkania młody mężczyzna skrytykował moje działania. Ale jego słowa nawet na moment nie zaburzyły mojej wewnętrznej harmonii, ponieważ rozumiałam, że to, co się z nim dzieje, nie dotyczyło mnie (jak u Tolteków: nie bierz niczego do siebie, bo to, co dzieje się z innymi i „to co inni mówią bądź robią, jest projekcją ich własnej rzeczywistości, ich własnego snu. Jeśli będziesz odporny na opinie i działania innych, nie staniesz się ofiarą niepotrzebnego cierpienia.”). Pożegnałam się z nim serdecznie i nawet przytuliliśmy się do siebie.

    Ja oprócz zrozumienia dla tego młodego człowieka odczuwałam jeszcze coś…czułam, jak płynęła z mojego serca w jego kierunku miłość, (którą nazywam wszechogarniającą) i to uczucie mnie wspierało. A jednocześnie podtrzymywało moją wewnętrzną harmonię.

    Po kilku dniach dowiedziałam się od przyjaciół, którzy znają owego młodego mężczyznę od wielu lat, że coś dziwnego stało się z nim, bo na przykład zaczął używać zupełnie nowych słów, których dotąd nie używał, a nasze spotkanie określił jako: cudowne(?!) i powiedział także, że spotkał na nim wspaniałych ludzi. I stał się jakoś bardziej radosny. Co za zmiana, prawda? I niektórzy nie rozumieją, skąd i dlaczego?

    Czuję, że nie tylko zrozumienie tego młodego mężczyzny, ale także przyjęcie go takim, jaki był w tej sytuacji (mimo, że swoim zachowaniem momentami czynił ją trudną), ale również odczuwanie miłości wobec niego, pomogło mu troszkę coś odmienić w sobie. Tak to odczuwam.

    Miałam wcześniej inne doświadczenie, kiedy moja przyjaciółka, która mnie „uwielbiała”, nagle któregoś dnia zaczęła czuć do mnie złość i nienawiść. Sama nie rozumiała, co się z nią dzieje, ale miała w sobie na tyle odwagi i uczciwości, że podzieliła się tym ze mną. Wówczas w pierwszym momencie poczułam poruszenie i coś podobnego do smutku, ale nie poddałam się temu. Skupiłam swoją uwagę i świadomość na pustym (czystym) umyśle i miłości w sercu. I przyszła do mnie odpowiedź: powiedziałam jej wtedy, że to bardzo dobrze, że odczuwa to, co odczuwa wobec mnie. A ona była zadziwiona, że jej słowa mnie nie zraniły… Odpowiedziałam, że nie ranią mnie jej słowa, ponieważ i tak czuję miłość do niej i czuję jej wzajemność, która jest ukryta głęboko… Wytłumaczyłam jej, że to, iż ona poczuła nienawiść do mnie, ma swoje przyczyny w jej projekcjach na mnie. I razem przyjrzałyśmy się temu. Gdy zobaczyła prawdziwe przyczyny swoich odczuć, była mocno zaskoczona, ale też odczuła dużą ulgę i radość.
    Dodałam jeszcze, że skoro wcześniej mnie „uwielbiała”, to teraz poleciała na drugi biegun i poczuła „nienawiść’ po to, by potem, jak rozpozna te wzorce związane z dwoma biegunami: uwielbieniem i nienawiścią, nastąpi połączenie w naszej relacji na poziomie serca czyli prawdziwej miłości. I tak się stało.

    Pamiętam, jak kiedyś sama miałam takie oprogramowanie, które powodowało, że myślałam o sobie: jestem głupia i brzydka… Żeby wyzerować tamto oprogramowanie, potrzebowałam przeprogramować siebie i stać się na jakiś czas piękną i mądrą, aby w rezultacie zrozumieć, że jedno i drugie było projekcją (iluzją) na swój własny temat. Dopiero wtedy uwolniłam się od uzależnienia od tego, jak ja sama siebie postrzegam i jak mnie postrzegają inni. Dla mnie nie ma to już znaczenia, przestałam oceniać siebie w tych kategoriach, dlatego też oceny innych również mnie nie ranią, nie dotykają, ponieważ je rozumiem i przyjmuję z miłością.

    I jestem wdzięczna za te wszystkie wspaniałe lekcje i to doświadczenia. Dziękuję za możliwość podzielenia się 🙂

    Lubię to

  5. Cyt.: „Prawo odwzorowania mówi, że Wnioski muszą być wprowadzane w czyn inaczej diamenty myślenia tracą blask i stają się bezużytecznymi świecidełkami…”
    To prawda.
    Margo, dzięki za ten wpis 🙂

    Cyt. z ostatniego wpisu:
    „Jeśli prawdą jest, że aksjomatyczne podstawy fizyki teoretycznej nie mogą być wyekstrachowane z doświadczenia, lecz muszą być wynajdowane, to czy możemy mieć choćby nadzieję na znalezienie właściwej drogi?
    Odpowiadam bez wahania – w mojej opinii istnieje taka właściwa droga i jesteśmy zdolni ją odnaleźć.”
    Też tak myślę.
    🙂 🙂 🙂

    Lubię to

  6. „..ale dodam, że niezbędna przy szukaniu tej właściwej drogi jest pomoc lub jeśli ktoś woli inspiracja z “Góry”…

    Mhm… Dokładnie 😀
    Czasem ta pomoc i inspiracja nadchodzi z zupełnie nieoczekiwanego kierunku, którego w ogóle nie braliśmy wcześniej pod uwagę… Np. ten mój nowy, piękny blog, który powstał dzięki Tobie Moniś… 😀

    Lubię to

  7. Pingback: Lipcowa Pełnia 2013 i tajemnica Marii Magdaleny | Livia Space

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s