19. GENEZIS: Kreacja Adama

Na czwartym fresku Stwórca w otoczeniu  11  realizatorów zamysłu ( wspierając się na ramieniu kobiety) stwarza Adama –
symbol pierwszego człowieka…
Cała grupa została wpisana w przekrój prawej półkuli mózgowej, czyli świadomości wewnętrznej.

STWÓRCA W MÓZGU

Postaci jest dwanaście,  oznacza to,  że do tworzenia potrzebne jest 12 energii
i 12 realizatorów – ich funkcje mają odwzorowanie w budowie mózgu.

mózg i stwórca
Adam posiada pępek, a to z kolei  oznacza,  że zrodziła go kobieta – w stworzone ciało przenosi wiedzę z poprzednich wcieleń. 
Nie jest pierwszym… – jest pierwszym na Ziemi…
ADAM I EWA

Na tym etapie stworzony został Mózg Naczelnych – kora i kora nowa, oraz dwie półkule, które są odpowiedzialne za język,  procesy poznawcze i abstrakcje,  ale także filtrowanie informacji pochodzących ze zmysłów i nadzmysłów – świadomość siebie, swojego wnętrza  i innych…

Lewa półkula mózgu  to mózg:
Logikczny
Sekwencyjny

Racjonalny
Analityczny
Obiektywny
Wyglądający na część

MÓŻG CZŁOWIEKA

Prawa półkula mózgu to mózg:
Losowy
Intuicyjny
Holistyczny
Syntezowy
Subiektywny
Wyglądający na całość

MÓZG Z OPISEM

Adam symbolizuje lewą półkulę mózgową – świadomość zewnętrzną –  wnioski z zamysłu.
Stwórca – prawą półkulę mózgową, siedlisko świadomości wewnętrznej.
Wyciągnięcie rąk i poza jaką przybiera Adam odnoszą się do korony diagramu wiedzy i diagramu realizacji.

Kiedy dzieło zostaje wykonane – między lewą i prawą półkulą mózgu dochodzi do wymiany wniosków wzbogacających  wiedzę o tworzeniu zamysłu i wyciąganiu  wniosków z ich realizacji…

Lewa półkula mózgowa odbiera informacje ze świata materii,  prawa półkula odbiera informacje ze świata energii.
Jest to symbolicznie ukazany ostatni etap tworzenia mózgu człowieka złożonego z trzech odrębnych mózgów.
Ich powstanie wiązało się ze stworzeniem naczelnych, na których testowano funkcjonowanie tego organu oraz układu nerwowego.
Jest to rozwiązanie sprzeczności między teorią ewolucji i kreacjonizmem.

EWOLUCJA
Ewolucja to świadome eksperymenty genetyczne stwórców z różnymi typami mózgów, oraz formami zwierząt,  gadów,   ssaków i naczelnych.

EWOCLUCJA HI,HI
Wszystkie udane efekty tych eksperymentów były następnie przeszczepiane na planety w całym wszechświecie zapewniające im  odpowiednie warunki rozwoju.
Większość z nich została potem przeniesiona na ziemię, która skupia środki realizacji i wiedzę z całego wszechświata,  oraz wszystkie skrajności.

Fresk zawiera również schemat interpretacji i filtrowania informacji odbieranej przez zmysł wzroku.

Danny Wilten z USA na podstawie analizy schematu mózgu na fresku Stworzenie Adama doszedł do wniosku, że jest on  dokładniejszy i bliższy oryginałowi niż powszechnie dostępne (np. w Internecie) rysunki neuroanatomiczne. 

Fresk ukazuje kolejną cechę i efekt wprowadzenia wolnej woli – samodzielnego wyboru.
Jest nią rozwój świadomości zewnętrznej i intelektu symbolizowany przez Adama  a  zainicjowany przez hebrajskiego stwórcę dyktującego mu los –  doświadczenia…

Ciekawostki…

Jak pracują Twoje półkule mózgowe ?  Sprawdź…

Obracająca się kobieta…                                                                                                              http://www.eioba.pl/a/20zq/uzywasz-prawa-czy-lewa-polkule-mozgu-podczas-myslenia

KAPLICA WINTENA

Poniżej link do filmów Danny Wilten’a  dot. ” Kolektywnej Nieświadomości”

https://www.google.pl/search?client=opera&q=Danny+Wilten&sourceid=opera&ie=utf-8&oe=utf-8&channel=suggest

Historia Ziemi i Ziemian to tajemnica, której drobne elementy pomalutku zaczynają nabierać sensu

W bibliotece nippuryjskiej odkryto duży tekst z 14 kompletami tabliczek.

„..Kiedy zbliżyłem sie do tej ziemi,
było na niej pełno wody.
Gdy zbliżyłem się do jej zielonych łąk,
na mój rozkaz wzniesiono kopce i usypiska.
Zbudowałem swój dom w czystym miejscu,
nadałem mu właściwą nazwę”.[..]

Jest to długa i dosyć szczegółowa relacja EN.KI – pierworodnego syna władcy planety Nibiru – ANU.

Relację pozaziemskiego boga spisał skryba Endubsar na czternastu kamiennych tabliczkach.
Dawno temu, na Ziemi wylądował Alalu, wygnaniec z planety Nibiru. Ku jego zdziwieniu znajduje tutaj powietrze do oddychania, wodę pitną, florę i faunę, a co najważniejsze – złoto.

To ostatnie jest potrzebne atmosferze Nibiru. Wkrótce na Ziemię zostaje wysłana ekspedycja ANUNNAKI pod wodzą EN.KI, która rozpoczyna wydobycie, potrzebnego na Nibiru, złota.

W kraju AB.ZU w ciężkich warunkach wydobywają złoto. Władzę nad misją ziemską obejmuje nie starszy, zrodzony z konkubiny, EN.KI, ale już z żony, młodszy syn władcy Nibiru ANU, EN.LIL. Przybysze budują miasta, więź Niebo-Ziemia, Igigi na Lahmu (Marsie) zakładają stację tranzytową a Ninmah – siostra EN.KI i EN.LIL-a organizuje służbę medyczną.

Siostra rodzi synów obojgu braciom. Tymczasem, wśród ANUNNAKI i Igigi narasta ferment – buntują się przeciwko warunkom pracy.

EN.LIL planuje krwawo stłumić powstanie, ale EN.KI wpada na genialny pomysł. Spacerując po Afryce znajduje dziwną istotę – małpę, która chodzi na tylnich nogach, a przednimi zbiera pożywienie. Planuje więc wykorzystać ją do pracy w kopalniach.

Toczy się dyskusja – EN.LIL się sprzeciwia; uważa, że nadawanie esencji życiowej Nibiran Ziemianom jest niemoralne i tylko Stwórca Wszechrzeczy ma do tego prawo.

W końcu jednak Ninmah i EN.KI przekonują go do tego pomysłu i rozpoczynają się eksperymenty.

Pierwsze próby były nieudane; w końcu sztucznie zapłodniona Ninmah rodzi pierwszy egzemplarz – Adamu i jego partnerkę Ti-Amat.

Zostają oni umieszczeni w ogrodzie w Edin, gdzie opiekuje się nimi EN.LIL. Nie mogą się jednak rozmnażać, co nie jest problemem dla syna EN.KI – Ningiszzidy, który zmienia liczbę ich chromosomów. EN.LIL jest tym wściekły i wygania ludzi.

Wygnani ludzie szybko się rozmnażają i służą jako niewolnicy bogów. Z czasem powstają pierwsze związki ANUNNAKI z ziemiankami, również EN.KI zapładnia dwie młode kobiety.

One rodzą mu dzieci – Adapa i Titi, którzy obcują ze sobą i mają dwóch synów – Kaina i Abaela. Adapa jest pierwszym inteligentnym człowiekiem i zostaje zaproszony na Nibiru, gdzie ogląda go ANU. Tam jednak wskutek zakazu swego pana EN.KI, Adapa nie spożywa dającego długowieczność chleba i napoju; ludzie więc mają umysł, ciało ANUNNAKI, mogą się rozmnażać, ale żyją krócej.

Szybko jednak uczą się rolnictwa, hodowli, budownictwa i melioracji. Między Kainem i Abaelem dochodzi do konfliktu; historia analogiczna jak w Biblii – Kain zabija Abaela. Marduk, pierworodny EN.KI, popełnia mezalians – żeni się z Ziemianką, jego ojciec zaś, płodzi z zamężną kobietą syna Ziusudrę (biblijny Noe).
Na Ziemi źle się dzieje – wybuchają konflikty, ludzi dręczy głód, susza i zarazy.

Ziemię ma nawiedzić powódź – EN.LIL widzi w tym okazję by wygubić zdegenerowany rodzaj ludzki.

Na naradzie bogów, zmusza więc wszystkich by złożyli przysięgę, że nie powiedzą o zbliżającym się kataklizmie ludzkości.

EN.KI nie daje jednak za wygraną, wyjawia trzcinowej ścianie, za którą jest Ziusudra, cały sekret oraz daje plany budowy statku. Następuje wkrótce znany z Genesis potop, który przeżywają jedynie jednostki.

Statek Ziusudry osiada na szczycie Ararat, gdzie dostrzegają ich bogowie, którzy krytyczne chwile spędzają na pokładzie statku powietrznego. Nawet EN.LIL, zajadły wróg ludzkości, w końcu mięknie i przyjmuje ofiary rozbitków.

Po potopie świat jest w opłakanym stanie – wszystko zniszczone, wszystko należy stworzyć od nowa – port kosmiczny, kopalnie złota, miasta, osiedla ludzkie.

Sytuację komplikują spory między poszczególnymi bogami, gdzie źródłem konfliktu jest nie zabliźniony konflikt pomiędzy EN.KI i jego potomkami, a linią EN.LIL-a.

Ninmah proponuje plan stabilizacyjny – podział strefy wpływów – Afryka dla EN.KI, Azja dla EN.LIL-a, Półwysep Synaj dla Ninmah. Następuje era wojen, walczy niemal każdy z każdym; efektem jest wygnanie Marduka, śmierć syna EN.KI, Dumuziego i wizytę ANU na Ziemi.

Po osuszeniu dolin i wylanych rzek powstają trzy cywilizacje – Egiptu, Sumeru i Indusu. Rządzą nimi kolejno Marduk, Ninurta i Inanna.

Ludzkość idzie pewnym krokiem do przodu, w miastach poszczególni bogowie mają swoje siedziby – świątynie. Marduk, żądny dominacji, nie daje za wygraną i rozpętuje kolejną wojnę, w której jego przeciwnicy stosują przeciw niemu broń atomową, która z obraca się przeciwko nim i niszczy cały Sumer z wyjątkiem posiadłości Marduka – Babilonu.

Rozpoczyna się era supremacji Marduka; ANUNNAKI powoli opuszczają Ziemię…

Czy można temu wszystkiemu wierzyć? Odrzucić jest bardzo łatwo ale czy nie wylejemy przy tym przysłowiowego dziecka z kąpielą? Popatrzmy, co jest tam we wstępie napisane.

Świadectwo

Słowa Endubsara, skryby, syna miasta Eridu,

sługi wielkiego boga, pana Enki

Siódmego roku po Wielkiej Klęsce, siedemnastego dnia drugiego mie­siąca zostałem wezwany przez mojego pana, wielkiego boga Enki, łaska­wego stworzyciela ludzkości, wszechmogącego i miłosiernego.

Byłem jednym z niedobitków z Eridu, którzy uciekli w suchy step, gdy tylko zły wiatr począł zbliżać się do miasta. Wywędrowałem na pustko­wie w poszukiwaniu uschniętych gałązek na podpałkę. I spojrzałem, a oto trąba powietrzna nadeszła z południa. Nadciągała w ciszy, a wokół niej była czerwonawa poświata. A gdy zbliżyła się do ziemi, cztery proste sto­py wyskoczyły z jej brzucha, blask zaś zniknął. I padłem na ziemię, i uko­rzyłem się, bo wiedziałem, że było to boskie widzenie.

A gdy podniosłem oczy, dwóch boskich wysłanników stało przy mnie. Mieli twarze ludzi, a ich szaty połyskiwały jak polerowany mosiądz. Za­wołali mnie po imieniu i przemówili: jesteś wzywany przez wielkiego boga, pana Enki. Nie lękaj się, bo jesteś błogosławiony. My zaś przybyli­śmy, żeby cię unieść i zanieść do kraju Magan, na wyspę na rzece Magan, gdzie są śluzy.

A kiedy mówili, trąba powietrzna podniosła się jak rydwan ognisty i odeszła. Oni zaś wzięli mnie za ramiona, każdy chwycił mnie za jedną rę­kę. I unieśli mnie i ponieśli chyżo między niebem a ziemią, tak jak wzbija się orzeł. I widziałem ląd i wody, równiny i góry. I opuścili mnie na wy­spę u wrót siedziby wielkiego boga. A w chwili, gdy wypuścili mnie z rąk, spłynęła na mnie jasność, jakiej nigdy dotąd nie widziałem, i upadłem na ziemię jak pozbawiony ducha.

Odzyskałem zmysły, jakbym zbudził się z najgłębszego snu, na dźwięk głosu wołającego moje imię.
Znajdowałem się w zamkniętym pomieszczeniu.
Panowały ciemności, a te było tu też jakieś światło. Potem znowu wołano mnie po imieniu najniższym ze wszystkich głosów. I cho­ciaż go słyszałem, nie mogłem powiedzieć, skąd ów głos się dobywa, ani też nie widziałem tego, kto mówił. I powiedziałem: jestem tu.

Wtedy ów głos rzekł do mnie: Endubsarze, potomku Adapy, wybrałem ciebie, abyś był moim skrybą, abyś zapisał moje słowa na tabliczkach.

I nagle rozbłysła jasność w jednej części pomieszczenia. I ujrzałem miejsce urządzone jak pracownia skryby:
stół skryby i stołek skryby, na stole zaś leżały pięknie obrobione kamienie. Ale nie zobaczyłem glinia­nych tabliczek ani pojemników z mokrą gliną. A na stole leżał tylko jeden rylec i błyszczał w świetle, jak żaden trzcinowy rylec nigdy nie błyszczał.

A głos przemówił znowu w te słowa:
Endubsarze, synu miasta Eridu, mój wierny sługo.
Jestem Enki, twój pan. Wezwałem ciebie, abyś zapisał moje słowa, bo jestem ogromnie poruszony tym, co się stało z ludzkością podczas Wielkiej Klęski. Moim życzeniem jest utrwalić prawdziwy przebieg wyda­rzeń, aby zarówno bogowie, jak i ludzie wiedzieli, że moje ręce są czyste. Od czasu wielkiej powodzi nie spadła taka klęska na Ziemię, na bogów i na śmiertelników.
Ale wielka powódź zdarzyła się z wyroku przeznaczenia, ina­czej niż Wielka Klęska. Ta bowiem, siedem lat temu, nie musiała się wyda­rzyć. Można było jej zapobiec, i ja, Enki, robiłem wszystko, co mogłem, aby jej zapobiec – niestety, bez powodzenia. Czy był to los, czy przeznaczenie? Osądzone to będzie w przyszłości, jako że u kresu czasu nastąpi dzień sądu. Owego dnia zatrzęsie się Ziemia, a rzeki zmienią bieg, zapadnie ciemność w południe, a w nocy na niebie zapłonie ogień – nastąpi dzień powrotu niebiań­skiego boga. I okaże się owego dnia, kto przetrwa, a kto zginie, kto odbierze nagrodę, a kto poniesie karę, zarówno z bogów, jak i ludzi. Bo o tym, co się stanie, rozstrzygnie to, co już się stało; a to, co było przeznaczone, powtórzy się w cyklu.
Co zaś było zrządzeniem losu i nastąpiło jedynie z popędu serca, ku dobremu lub złemu, podane zostanie na sąd.

Głos umilkł. Potem wielki pan odezwał się znowu:
Z tego powodu przedstawię prawdziwy opis początków i czasów pierwszych, i czasów dawnych, bo w przeszłości leży ukryta przyszłość. Przez czterdzieści dni i czterdzieści nocy będę mówił, ty zaś będziesz pisał; czterdzieści będzie liczbą dni i nocy wyznaczonych na nasze zadanie, ponieważ czterdzieści jest moją świętą liczbą wśród bogów.
Przez czterdzieści dni i czterdzieści nocy nie będziesz jadł ani pił; jedynie teraz spożyjesz chleb i wodę, co podtrzyma twoje siły na czas wyznaczonego ci zadania.

Głos ucichł i nagle rozbłysła jasność w innej części pomieszczenia.
I ujrzałem stół, a na nim talerz i kubek. Powstałem i zbliżyłem się tam – na talerzu był chleb, a w kubku woda.

A głos wielkiego pana Enki dał się słyszeć znowu, mówiący tak:
En­dubsarze, spożyj chleb i wypij wodę, i bądź pokrzepiony przez czterdzie­ści dni i czterdzieści nocy.
I zrobiłem, jak mi polecono. Następnie głos nakazał mi zająć miejsce przy stole z przyborami do pisania, a jasność wokół mnie się nasiliła.
Tam, gdzie byłem, nie widziałem ani drzwi, ani żadnego otworu, jasność jednak była tak silna, jak w słońcu południa.

A głos rzekł: Endubsarze, skrybo, co widzisz?

Spojrzałem i ujrzałem światło padające na stół, na kamienie i rylec, i rzekłem:
Widzę kamienne tabliczki, a ich barwa jest błękitna jak czyste niebo. I widzę rylec, jakiego jeszcze nigdy nie widziałem, jego trzonek nie wygląda jak trzcina, a jego czubek ma kształt szponu orła.

A głos powiedział:
To są tabliczki, na których będziesz zapisywał moje słowa.
Na moje życzenie wycięto je z najczystszego lapis lazuli – każda ma gładkie powierzchnie z obu stron.
Rylec, który widzisz, wyszedł spod ręki boga. Trzonek zrobiony jest z elektronu, a czubek z boskiego kryształu. Powinien dobrze pasować do twojej dłoni, a rytowanie nim będzie tak łatwe, jak żłobienie w mokrej glinie.
W dwóch kolumnach będziesz pisał na jednej stronie i w dwóch kolumnach na drugiej stronie każdej kamiennej tabliczki.

10 przyk

Nie zmieniaj moich słów i wypowiedzi!

I zapadła cisza, ja zaś dotknąłem jednego z kamieni i poczułem powierzchnię gładką jak skóra miękka w dotyku. I podniosłem święty rylec, i poczułem, że leży w mej dłoni jak ulał.

A potem wielki bóg Enki zaczął mówić, ja zaś zacząłem zapisywać jego słowa, dokładnie tak, jak je wypowiadał. Czasem jego głos był silny, czasem mówił prawie szeptem. Czasem w jego głosie była radość i duma,i czasem ból i udręka. A gdy zapisałem jedną tabliczkę po obu stronach, sięgnąłem po drugą, aby pisać dalej.

A kiedy ostatnie słowa zostały wypowiedziane, wielki bóg zamilkł i usłyszałem ciężkie westchnienie. I powiedział: Endubsarze, mój sługo, przez czterdzieści dni i czterdzieści nocy zapisywałeś wiernie moje słowa.

Twoje zadanie tutaj się kończy.
Teraz weź jeszcze jedną tabliczkę i zapisz na niej własne świadectwo, a na końcu połóż na niej swoją pieczęć, jako świadek i włóż ją razem z innymi tabliczkami do boskiej skrzyni.
W wy­znaczonym, bowiem czasie przyjdą tutaj wybrani i znajdą skrzynię i tabliczki, i dowiedzą się wszystkiego, co ci podyktowałem.
I prawdziwy opis początków i czasów pierwszych, czasów dawnych i Wielkiej Klęski będzie odtąd znany, jako słowa pana Enki.
Będzie to Księga Świadectwa przeszłości i Księga Przepowiedni przyszłości, przyszłość, bowiem leży w przeszłości, a rzeczy pierwsze będą rzeczami ostatnimi.

I nastała cisza, ja zaś wziąłem tabliczki i włożyłem je we właściwym porządku, jedna po drugiej do skrzyni.
A skrzynia była zrobiona z drewna akacjowego i obłożona na zewnątrz złotem.

arka425

A głos mojego pana powiedział:
Teraz zamknij wieko skrzyni i zary­gluj zamek.
I zrobiłem, jak mi polecono.

I jeszcze raz nastąpiła przerwa, potem mój pan Enki rzeki:
Co do cie­bie, Endubsarze, rozmawiałeś z wielkim bogiem i chociaż jeszcze mnie nie widziałeś, przebywałeś w mojej obecności. Dlatego jesteś błogosła­wiony i będziesz moim rzecznikiem przed ludźmi. Będziesz ich upominał,żeby byli prawi, bo w tym leży długie i dobre życie.
I będziesz ich pocie­szał, bo za siedemdziesiąt lat zostaną odbudowane miasta i znów wykiełkują zboża.
Będzie pokój, ale będą też wojny.
Nowe narody dojdą do po­tęgi, królestwa będą powstawać i upadać.
Dawni bogowie usuną się w cień i nowi bogowie będą rządzić losem.
Lecz u kresu czasów weźmie gó­rę przeznaczenie i taką przyszłość przepowiadam w mych słowach o prze­szłości.
O tym wszystkim, Endubsarze, powiesz ludziom.

I głos przestał mówić, i zapadła cisza.
A ja, Endubsar, skłoniłem się do samej ziemi i rzekłem:
Ale skąd będę wiedział, co mówić?

A głos pana Enki rzekł:
Będą znaki na niebie, a właściwe słowa obja­wią ci się w snach i w wizjach.
A po tobie przyjdą inni wybrani prorocy.
A na końcu będzie Nowa Ziemia i Nowe Niebo i prorocy nie będą już po­trzebni.

I wówczas zapadła cisza, promieniowanie wygasło, duch zaś mnie opuścił. A kiedy odzyskałem zmysły, byłem na polach pod Eridu.

Pieczęć Endubsara, skryby

Reklamy

5 thoughts on “19. GENEZIS: Kreacja Adama

  1. Małgosiu, jestem pod wrażeniem tego eksperymentu na eioba.pl!!! Kiedy weszłam na stronę, od razu zobaczyłam kobietę obracającą się zgodnie z kierunkami wskazówek zegara. Po skierowaniu spojrzenia nieco nad obrazek zobaczyłam kobietę obracającą się w lewo. Potem mogłam dowolnie zmieniać kierunek. Warunkiem było przenoszenie spojrzenia ponad figurę. Był taki moment, kiedy rysunek się… „zaciął”!

    Polubienie

  2. Monmaria pisze: „..Warunkiem było przenoszenie spojrzenia ponad figurę…”

    Ja z kolei Moniś, patrzyłam na kitkę tej postaci i… kiedy przeniosłam wzrok na wysunietą nogę, ona orbacała się już w drugą stronę… 😉
    Przeprowadziłam eksperyment… Nie bedę Ciebie naprowadzać ale podczas patrzenia na nią spróbuj myśleć o różnych rzeczach…
    Ja np. w pewnym momencie wyobraziłam sobie piękną oazę zieleni nad jeziorem…,
    a za chwilę… kolejkę w sklepie do kasy…
    Za kazdym razem postać zmieniała kierunek obrotu… Świetne eksperymenty 😛

    „.. Był taki moment, kiedy rysunek się… “zaciął”!” – tak, u mnie też są takie momenty, nie wiem tylko czym jest to spowodowane, czy złą działalnością internetu…, czy może… naszym postrzeganiem… ? 😛

    Polubienie

    • Margo: “.. Był taki moment, kiedy rysunek się… “zaciął”!” – tak, u mnie też są takie momenty, nie wiem tylko czym jest to spowodowane, czy złą działalnością internetu…, czy może… naszym postrzeganiem… ?”
      Małgoś, dwa razy się zdarzyło, że obracająca się postać zatrzymała się na ułamki sekundy. Było to w momencie kiedy przechodziłam z jednej półkuli na drugą. A więc myślę, że to kwestia mojego wewnętrznego stanu, a nie sprawa techniczna, ale sprawdzę to. Ciekawe jest też to, że aby przeskoczyć z prawej półkuli na lewą, musiałam się trochę „napracować”, natomiast kiedy postać kręciła się w lewo, to czasami przeskakiwała bez mojej woli w odwrotną stronę. A więc wskazuje to na tendencje do częstszego używania prawej półkuli.

      Margo: „Za kazdym razem postać zmieniała kierunek obrotu… Świetne eksperymenty”

      Nie ukrywam, że bawiłam się przy tym jak małe dziecko. Przednia zabawa! Na pewno jeszcze trochę poeksperymentuję!!

      Polubienie

  3. Pingback: 57) FALA WOJOWNIKA (CIB): 16. Fala w Tzolkin (27.8. – 08.09.2013) – Mądrość, nieustraszoność , triumf Ducha nad materią i moc stwórcza/ Channelingi a manipulacja i okradanie z energii | esencja życia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s