43. „Przebudzenie jest nieosiągalne – Ślubuję je osiągnąć”

bbbbbbbbb

Parę cytatów z powyższego filmiku…

„..Na początku był… Wieki Logos…, pierwotne OM…

Obrazy z teleskopu Hubbl’a pokazują, że ekspansja Wszechświata wydaje się w rzeczywistości przyspieszać, rozszerza się On coraz szybciej i szybciej w miarę jak rośnie…

73%  Wszechświata to… ciemna energia, to to, co wcześniej uważaliśmy  za ” pustą przestrzeń”…

To jest jak niewidzialny układ nerwowy, który działa w całym Wszechświecie łącząc wszystkie rzeczy  😀

Starożytni głosiciele Wed nauczali „Nada Brahma” – Wszechświat jest wibracją.

Pole wibracyjne jest źródłem wszelkich prawdziwych doświadczeń duchowych i badań naukowych. To dokładnie to samo pole energetyczne, które święci buddowie, mistycy, jogini, kapłani, szamani i jasnowidzący zaobserwowali patrząc w głąb siebie. Zostało ono nazwane Akasha, pierwotnym Om, siecią pereł Indry, muzyką sfer i tysiącem innych nazw w całej historii.  Jest to wspólny korzeń wszystkich religii i więź pomiędzy naszymi wewnętrznymi i zewnętrznymi światami…

Tesla był uczniem Swamiego Wiwekanandy – jogina, który propagował starożytne nauki indyjskie na Zachodzie.

W naukach wedyjskich Akasha jest przestrzenią samą w sobie – przestrzenią, która wypełnia pozostałe elementy, istnieje jednocześnie z wibracją. Obydwie są nierozłączne –  Akasha jest yin, do yang Prany…

Obecna idea fraktali, wymyślonej  ponoć w 1980 r przez mamtematyka Benoit Mandelbrota,   pomaga nam w zrozumieniu konceptu Akashy lub też pierwotnej istoty…

Mówi się, że… Fraktal to szorstki kształt geometryczny, który może być podzielony na części, z których każda jest w przybliżeniu pomniejszoną kopią całego wzoru.  Jest to właściwość nazwana samopodobieństwem…

Fraktale Mandelbrota nazwano … odciskiem palca Boga..”  😀

cud_roslina-krople-wody-zielen

Moim zdaniem, Benoit Mandelbrot  wcale nie wymyślił fraktali, a jedynie nazwał to, co zobaczył w komputerze słowem:  fraktal, ponieważ…

Abraham Abulafia (XII w),  hiszpański uczony, mistyk, był jednym z wtajemniczonych w arkana wiedzy…,  był  najprawdopodobniej w posiadaniu pradawnej wiedzy hermetycznej, starszej, od najstarszej, znanej nam historii Egiptu.

Usiłował przekazać ją w przystępny sposób poszukującym. W kolejnych traktatach ujawnił to, co w przeszłości zostało przed ludzkością ukryte.

Pisał o prawach rządzących Wszechświatem, o sposobach korzystania z prostych zasad fizyki, wskazywał na Charakterystyczną emanację brył i kształtów. Wyjaśniał, czym są wyobrażenia i jaka jest ich moc oddziaływania na ludzką psychikę. Wiele czasu poświęcił badaniom nad tzw. pismem świętym – w wyniku czego religię uznawał za środek wiedzy tajemnej, ale służący do zniewalania człowieka…  😉

Tym najbardziej naraził się Kościołowi. Za ujawnienie prawd przed ogółem skrywanych, został potępiony przez iluminatorów oraz tych. którym od zawsze zależało na utrzymaniu ludzkości w niewiedzy.
Cechą charakterystyczną kabały Abrahama Abulafii jest obraz Wszechświata wielopoziomowego, złożonego z licznych przenikających się rzeczywistości. Całość stanowią niepowtarzalne, choć kierujące się tymi samymi zasadami przestrzenie…. fraktale..

Pisał tak:

Nim powiem, czym jest kabała, wpierw wyjawić muszę, czym jest wiedza tajemna i dlaczego jej treści osnute są wielkim sekretem.

Najpierw  pytanie:

Czy wiesz, czym jest wiedza?

Wiedza to twoja świadomość tego, żeś jest człowiekiem i czym jest to, co cię otacza. Wreszcie jakie są prawidła, które rzeczą i wszelkim fenomenom nadają tok.
Świat, który cię otacza, składa się z prostych praw. Co na prawie zbudowane prawdą jest i basta.
Żeby zatem świat poznać i wszelką rzecz, co na nim stworzona, tedy musisz rozumieniem ogarnąć prawa...”

Kaganek

Reklamy

24 thoughts on “43. „Przebudzenie jest nieosiągalne – Ślubuję je osiągnąć”

      • Dziękuję JESTEM, że masz na uwadze moją prośbę 😀
        Jak wszędzie – tak i u mnie nastąpiły zmiany 🙂 Jedną, może nie tak wielką ale jednak, jest fakt, że zmieniłam operatora i teraz mam 15 gigusiów do dyspozycji 😉
        Tak więc nie przejmujmy się już tymi drobnymi ograniczeniami i… wklejajmy filmiki, które właśnie są dla nas ważne i czegoś nas uczą 😛
        Buziaki i uściski dla Ciebie 🙂

        Polubienie

  1. “Przebudzenie jest nieosiągalne – Ślubuję je osiągnąć”

    Zastanawiałam się nad „paradoksem zawartym w tych zdaniach… Przebudzenie jest czymś bardzo prostym, czymś naturalnym. Czymś, czego wciąż od czasu do czasu doświadczamy…

    Zimne Przebudzenie ( Anthony de Mello )

    Kim Eng. Medytacja – oddychanie całym ciałem – polski lektor.

    Buddyjska mantra „Om Mani Padme Hum” przy akompaniamencie chińskiego gongu. Z wytłumaczeniem, jak działa i „na co”:

    Serdeczności przesyłam 😀

    Polubienie

  2. Mama Tika: „..Zastanawiałam się nad “paradoksem zawartym w tych zdaniach…”

    Witaj Jestem 🙂
    Nie, to nie jest paradoks… Stwierdzenie to jest paradoksem dla tych z nas, którzy właśnie tak uważają… Może powinnam na końcu tego zdania: „Przebudzenie jest nieosiągalne” – wstawić znak zapytania ale pomyślałam sobie, że zaraz sugerowałoby to odpowiedź…
    Po Zdrówka 🙂

    Polubienie

    • „Nie, to nie jest paradoks… Stwierdzenie to jest paradoksem dla tych z nas, którzy właśnie tak uważają… „

      Tak… 🙂 to tak zwany „pozorny paradoks”. Właśnie łączenie w sobie tych „pozornych paradoksów” prowadzi do Przebudzenia 😉

      Polubienie

  3. Dziękuję, ze zamieściłaś te filmiki, są wielce pouczające 😉
    „..Aprobata, uznanie, pochwała, sukces, akceptacja, popularność…” – zgadza się – te trzy narkotyki zawładnęły naszymi umysłami…
    Czy jest ktoś, kto wyzwolił się z pod ich działania ?
    Wydaje mi się, że nadszedł w moim życiu taki etap – powolnego wyzwalania się z pod ich działania 😛
    A to zdanie:
    ” Natura deszczu jest zawsze jednakowa – pozwala rosnąć cierniom na bagnach i kwiatom w ogrodzie” – jest piękne 🙂

    Polubienie

    • „Czy jest ktoś, kto wyzwolił się z pod ich działania ?”

      Tak. Byli tacy przed nami i po nas też będą…
      To miałam na myśli pisząc o tym, że Przebudzenie jest czymś bardzo prostym, czymś naturalnym. Czymś, czego wciąż od czasu do czasu doświadczamy…

      Pamiętasz, jak budzisz się ze snu?
      Czasem wiesz, że śniłaś, a nie pamiętasz co? Czasem pamiętasz sen, ale nie wiesz, co on znaczy dla Ciebie i dlaczego śniłaś to, co śniłaś. Bywa też tak, że tak głęboko śpisz, że kiedy się budzisz, nie pamiętasz, gdzie jesteś… i potrzebujesz jakiegoś czasu, by przypomnieć sobie, gdzie się obudziłaś…. W którym… „ŚNIE – JAWIE” 😉
      A czasem budzisz się i pamiętasz sen i wiesz, co on znaczy, a nawet rozumiesz, dlaczego Ci się przyśnił…

      Podobnie jest z Przebudzeniem…

      „Wydaje mi się, że nadszedł w moim życiu taki etap – powolnego wyzwalania się z pod ich działania „

      I niech tak się stanie, skoro tego pragniesz 😀

      Polubienie

  4. Mama Tika: „..Czasem wiesz, że śniłaś, a nie pamiętasz co?
    Czasem pamiętasz sen, ale nie wiesz, co on znaczy dla Ciebie i dlaczego śniłaś to, co śniłaś.
    Bywa też tak, że tak głęboko śpisz, że kiedy się budzisz, nie pamiętasz, gdzie jesteś… i potrzebujesz jakiegoś czasu, by przypomnieć sobie, gdzie się obudziłaś…. W którym… “ŚNIE – JAWIE” 😉 ..”

    Tak, dokładnie, masz słuszność 😛
    Mam wielką nadzieję, że wszyscy nareszcie się obudzimy i będziemy wiedzieli, że śnimy wspaniały sen i będziemy długo, długo o tym śnie rozmawiać… 😀
    Na razie jednak…, hmm… jest jak jest.. ale nie jest źle 😉
    Po Zdrówka 🙂

    Polubienie

    • „Na razie jednak…, hmm… jest jak jest.. ale nie jest źle ;-)”

      Pewnie, ze nie jest źle ;-). U mnie na przykład. 😉 Ale inni mogą myśleć i postrzegać swoją rzeczywistość inaczej 😉

      Niektórzy śnią jeszcze nieświadomie, inni się przebudzili, a inni śnią świadomie. ..

      Przypomniał mi się jeszcze inny przykład ze snami. Czy zdarzyło Ci się, że śniłaś jakiś sen, a w tym śnie przechodziłaś do innego, kolejnego snu? Był kiedyś taki film fabularny „Incepcja” („W czasach, w których technologia pozwala na wchodzenie do świata snów, pewien złodziej ma za zadanie wszczepić myśl do śpiącego umysłu.” – http://www.filmweb.pl/Incepcja
      Alan Watts wyjaśnia także, czym jest incepcja na jednym z filmów, które umieściłam u siebie: http://www.tonalinagual.blogspot.com/2013/09/allan-watts.html

      Równoległe światy istnieją i czasem przechodzimy z jednego w inny… Według mnie istnieją także Ziemie równoległe. I cieszę się, że znalazłam potwierdzenie… w filmie (zamieściłam go na Mistyce Życia http://nnka.wordpress.com/2013/09/26/projekt-avatar-elektroniczna-wirtualna-niesmiertelnosc/#comment-21114, w którym niejaki Bashar opowiada o tym, że istnieją równoległe Ziemie. I ja mu nie tyle wierzę :-), co po prostu wiem, że tak jest, bo…. tego doświadczałam i doświadczam. 😀

      Polubienie

  5. „..Czy zdarzyło Ci się, że śniłaś jakiś sen, a w tym śnie przechodziłaś do innego, kolejnego snu?..”

    Nie, taki sen jeszcze mi się nie zdarzył… Ale, może kiedyś 😉
    Co zaś się tyczy światów równoległych – to jak najbardziej uważam, że to jest prawdą… Po prostu funkcjonują na innej częstotliwości wibracji…
    To tak jak ludzie – jedni są na takiej częstotliwości w danym momencie, a inni na innej 😉

    Polubienie

    • Dokładnie… 🙂 zróżnicowanie „dźwięków” o różnych częstotliwościach.
      jejciu, jaka kakofonia, jaki pozorny chaos, gdy każdy z nas jest złożeniem pewnej sekwencji przeróżnych dźwięków… każdy jak chodząca symfonia 😉

      Polubienie

  6. „..każdy jak chodząca symfonia 😉

    Kiedyś usłyszałam takie stwierdzenie, że gdyby ludzie usłyszeli to, czego nie słyszą – mogli by postradać ‚zdrowe’ zmysły…
    Może to chodzi o tą naszą symfonię, a raczej kakofonię dźwięków 😛

    Polubienie

  7. “Przebudzenie jest nieosiągalne – Ślubuję je osiągnąć”. Osiągnąć nieosiągalne to przekroczyć granice swojego małego ja i na skrzydłach Wyższego Ja doznać tego, co wcześniej było nieosiągalne….. 🙂

    Polubienie

    • ”..Osiągnąć nieosiągalne to przekroczyć granice swojego małego ja i na skrzydłach Wyższego Ja doznać tego, co wcześniej było nieosiągalne….. 🙂 ”

      Dokładnie Tak Moni 🙂
      To ”nieosiągalne”…, najtrafniej chyba wyraziła to Sagana, na Mistyce…
      ”..Człowiek jest rozbitkiem siebie i próbuje scalić siebie poprzez częściowe upajanie się zewnętrznymi odkryciami…najtrudniej odkryć jest siebie.” 😉

      Polubienie

  8. Sagana: „(…) najtrudniej odkryć jest siebie.”

    Dążenie do prawdy bywa żmudne i trudne… ale czasem powoduje, że w jednej chwili następuje olśnienie i od tej chwili życie zmienia się tak, jakbyśmy rodzili się na nowo.

    Margo kochana, chcę się z Tobą czymś podzielić…
    Znalazłam taki tekst przyrzeczenia Awalokiteśwary: „obym nie osiągnął najwyższego stanu buddy, nim nie zostaną oświecone wszystkie czujące istoty.” – http://pajomed.w.interia.pl/mantry.htm

    Jaki jest sens tych słów? Pytam, bo czegoś nie rozumiem. Może Ty mi wytłumaczysz, jak te słowa rozumiesz? Poczułam, że jest w nich coś jak… „pułapka”. Mogę się oczywiście mylić albo czegoś nie rozumieć… Jeśli jestem na przykład Awalokiteśwarą, to jak mam się przebudzić, skoro „śpię” wraz z innymi. I jeśli nawet jacyś inni już się przebudzili, to ja nie mogę się przebudzić do najwyższego stanu buddy (zgodnie ze swoim ślubowaniem), póki wszyscy inni się nie przebudzą. A jeśli każdy z nas jest Awalokiteśwarą, to każdy z nas czeka na przebudzenie wszystkich innych, aby się przebudzić? I tak możemy wszyscy czekać w nieskończoność.

    No a jeśli nawet Awalokiteśwara jest jedynym w swoim rodzaju buddą, to znaczy, że i tak czeka w nieskończoność na przebudzenie wszystkich.
    Przypomina mi to opowieści katolików, że Jezus Chrystus był synem boga (albo bogiem – zależy od doktryny), ale żaden człowiek nie może stać się nim. Tylko on mógł być „oświeconym”, ale żaden człowiek nie może. Natomiast według nauk Buddy (podobno), każdy z nas jest buddą… więc o co tu chodzi?

    I jeszcze coś… Jeśli coś jest nieosiągalne to po prostu jest nieosiągalne. Przekroczenie nieosiągalnego jest wtedy niemożliwe. W innym przypadku to tylko gra słów, zabawa, iluzja…

    Jest na przykład zdecydowana różnica między nieznanym, które możemy poznać, a niepoznawalnym albo nieosiągalnym. Niepoznawalnego nie możemy poznać, a nieosiągalnego nie możemy osiągnąć. Oczywiście jest także tak, że to, co w danym momencie jest nieosiągalne, w innym momencie może stać się osiągalne. Natomiast w zdaniu: “Przebudzenie jest nieosiągalne – Ślubuję je osiągnąć”, nie ma zawartej możliwości zmiany nieosiągalnego w osiągalne. Dlaczego to zdanie nie brzmi na przykład: „Przebudzenie wydaje się nieosiągalne – Ślubuję je osiągnąć”?

    I jeszcze jedno mnie zastanawia…
    „Awalokiteśwara jest manifestacją Buddy w postaci Sambhogakai, a jego mantrę (OM MANI PADME HUM) uważa się za esencję współczucia Buddy wobec wszystkich istot. Padmasambhawa jest dla Tybetańczyków największym mistrzem, a Awalokiteśwara – największym buddą, karmicznym bóstwem Tybetu.
    (…)
    Powiedziano również, że OM MANI PADME HUM chroni przed wszelkimi negatywnymi wpływami i chorobami.
    (…)
    Budda współczucia tak wrył się w świadomość Tybetańczyków, że jak mówi przysłowie, każde dziecko, które jest w stanie wypowiedzieć słowo „matka”, umie też powtarzać mantrę OM MANI PADME HUM.” cyt. ze strony http://pajomed.w.interia.pl/mantry.htm

    A mimo to Tybetańczycy zostali pozbawieni przez Chińczyków prawa do swojego domu – ojczyzny. Dlaczego? Z powodu karmy? A przecież wszyscy znali i powtarzali tę mantrę… A może tylko znali, ale nie mantrowali?

    I skoro Awalokiteśwara jest karmicznym bóstwem Tybetu, to znaczy, że jest jakby energią napędzającą Koło Karmy… Samsary… sansary…

    Zatem nie ma wyjścia jest tylko kręcenie Kołem Karmy w nieskończoność… albo gdzieś coś wybucha, pojawia się Koło Karmy albo Kwiat Życia lub Drzewo Życia, a potem „umiera” – następuje upadek (albo „transformacja”), by mógł zacząć się kolejny „cykl tworzenia”… Wdech i Wydech… Wybuch i Kolaps…

    Istnieją dwa słowa, które są używane wymiennie: Saṅsāra lub saṃsāra.
    Sansara lub samsara – „kołowrót narodzin i śmierci, cykl reinkarnacji, któremu od niezmierzonego okresu podlegają wszystkie żywe istoty włącznie z istotami boskimi (dewy). (…) W buddyzmie sansara oznacza również cykl przemian, któremu podlegają wszelkie byty i zjawiska włącznie z naszymi myślami, uczuciami i ciałami. Jest to powtarzany w nieskończoność proces tworzenia i upadku.Po każdym kolejnym wcieleniu następne jest wybierane w zależności od nagromadzonej karmy. W buddyzmie wyzwolenie z sansary następuje dzięki kroczeniu szlachetną ośmioraką ścieżką, która prowadzi do nirwany.” cyt. z Wikipedii

    „Sansara {samsara} dosłownie oznacza „wędrówkę”. Wielu ludzi uważa słowo samsara za buddyjską nazwę miejsca, w którym obecnie żyjemy — miejsca, które opuszczamy, wchodząc w nirwanę. Ale we wczesnych buddyjskich tekstach sansara to nie odpowiedź na pytanie „Gdzie jesteśmy?”, samsara odpowiada pytaniu „Co robimy?”.

    Więc ci co twierdzą, że z samsary można wyjść przez nirwanę – słowo, które dosłownie znaczy zgaśnięcie, zdmuchnięcie, I Ci ludzie wiedzą, że stan nirwany to stan „wygaśnięcia cierpienia”. „Osoba, która osiągnęła stan nirwany ma być wyzwolona od cierpienia i przyczyn cierpienia”… To jest po prostu tylko albo aż… stan. Stan, który pojawia się i znika… który jest jak przypomnienie, po którym znowu następuje zapomnienie…?

    I być może Saṅsāra znaczy wędrówkę, a saṃsāra miejsce, do którego zawędrowaliśmy? I są używane wymienne, ponieważ wędrówka trwa i nie ma innego miejsca, lecz wędrujemy w kółko?
    I sansara jako wędrówka daje odpowiedz na pytanie „co robimy?” – wędrujemy”, a samsara jako miejsce odpowiada „gdzie jesteśmy” – Kole Karmy…?

    Polubienie

  9. „..Może Ty mi wytłumaczysz, jak te słowa rozumiesz?
    A mimo to Tybetańczycy zostali pozbawieni przez Chińczyków prawa do swojego domu – ojczyzny. Dlaczego? ..”

    Przyrzeczenie Awalokiteśwary:
    “obym nie osiągnął najwyższego stanu buddy, nim nie zostaną oświecone wszystkie czujące istoty” …
    Witaj JESTEM 🙂 Ależ zadajesz trudne pytania… i dlaczego właśnie mi ? 😉
    Ale powiem co myślę, skoro już mnie wywołałaś… 🙂
    Trudno jest zrozumieć, a tym bardziej wytłumaczyć słowa kogoś, kto przynależy do zupełnie odmiennej kultury, o której my mamy jedynie pojęcie z przeczytanych czy zasłyszanych informacji… W każdej kulturze, innymi słowy – genetycznej linii życia – istnieją niuanse, których zapewne nigdy nie zrozumiemy, dopóki się w niej nie narodzimy… Wydaje mi się, że każdy z nas rodzi się w danej, genetycznej linii życia, po kilka przynajmniej razy, po to właśnie by poznać i zrozumieć kulturę danej społeczności i jej powszechnie akceptowany model życia, czyli te tzw. niuanse – wizja świata, religia, poglądy, przekonania, pojęcia dobra oraz zła, które warunkują i utrwalają zapisy w naszym DNA danej genetycznej linii życia, co ułatwia nam sprawne funkcjonowanie w otaczającej nas rzeczywistości…
    Tak więc, na pytanie – czy w przyrzeczeniu Awalokiteśwary tkwi pułapka czy też nie – nie potrafię odpowiedzieć, bo po prostu tego w pełni nie rozumie, mogę co najwyżej snuć domysły, że bierze się to np. ze współczucia, z empatii w stosunku do innych czujących istot, ale… pewności nie mam 😉

    Co zaś tyczy się sytuacji, w jakiej znaleźli się Tybetańczycy…, hmm…, być może wydarzenia, jakie obecnie mają miejsce, i których świadkami jesteśmy dzisiaj, są skutkiem, których przyczyn należy szukać w zamierzchłych starożytnych czasach ? Wiadomo przecież, że nic nie dzieje się przypadkowo 😉
    Posłużę się tutaj cytatem:

    Wolność jest jak zdrowie: uzyskuje wartość i stajemy się jej świadomi tylko wtedy, gdy ją tracimy”
    Starożytny, grecki mówca – Demostenes ( 384—322 p.n.e.), w „O Pokoju…oraz Wojnie” daje nam jako taki pogląd na przebieg wydarzeń związanych z Tybetańczykami…, pisze:
    „…Moim zdaniem należy przyjąć jedną zasadę: jeżeli kto chce pozyskać dla państwa sprzymierzeńców, powiększyć jego dochody lub oddać mu jakąkolwiek inną przysługę, nie może tego uczynić kosztem istniejącego pokoju…
    „… Tybetańczycy, którzy sami przyznają się do uczucia wrogości, na pewno staną się wobec nas jeszcze bardziej nieprzyjaźni z uwagi na to, że dajemy schronienie ich zbiegom politycznym i na wszelki możliwy sposób okazujemy im swą niechęć…”
    Wojny w obronie świątyni i jej posiadłości nosiły nazwę wojen świętych…, i tak święta wojna zaprzątała umysł Tebańczyków, że zrównali z ziemią dwa miasta beockie – Tespie i Plateje, karząc je za nieuznawanie ich zwierzchnictwa w Beocji…
    Poza tym, pewne źródła podają, że Tybet rzekomo miał być pierwszą ojczyzną Aryjczyków…
    Czy to prawda ? – Któż to wie… ? może się kiedyś dowiemy 🙂

    Pozdrawiam serdecznie 🙂

    Polubienie

  10. Kochana Margo, dziękuję za Twoją odpowiedź. 😉
    Zadałam Tobie te pytania, ponieważ Twoje odpowiedzi zawsze w jakiś sposób mnie inspirują ;-D
    Cieszę się, że mogłam zadać te pytania u Ciebie. Napisałam o tym notkę, ale znikła.
    A w tak zwanym „międzyczasie” jednak coś więcej zrozumiałam między innymi na temat tego „ślubowania”.
    Przez jakiś czas mnie nie będzie. Jak wrócę, to się odezwę.
    Serdecznie Cię pozdrawiam.

    Polubienie

  11. Mama Tika: „..A w tak zwanym “międzyczasie” jednak coś więcej zrozumiałam między innymi na temat tego “ślubowania”…”

    To dokładnie tak jak ja 😉
    Nawet postanowiłam troszkę zmodyfikować wpis poprzez kilka zdań zaczerpniętych z filmiku aby przybliżyć – być może – nam wszystkim zrozumienie… rzeczyistności, w której wszyscy bez wyjątku egzystujemy, a której tak naprawdę wcale większość z nas kompletnie nie rozumie 😦
    Ponadto…, szlag mnie trafił na wieść ( a uzmysłowiłam to sobie właśnie podczas pisania tych treści filmowych !!! 😛 ), że na Benoit’a Mandelbrot’a spłynął cały splendor wynalezienia fraktali, podczas gdy… 9 wieków wcześniej, Abulafia opowiadał o tym ciekawym i jak najbardziej NATURALNYM zjawisku…, czym bardzo naraził się paskudom chcącym sterować losami innych ludzi 😦
    Ale ja nie mam zamiaru milczeć i nie pozwolę by jakieś dupki w krawatach, habitach czy innych biało-czarnych szmatach decydowali za mnie… 😛

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s