60. Praktyka Cnoty Serca 1. Wdzięczność

Rozpoczął się Nowy Wspaniały Rok

wdziecznosc magno

Podczas toastu noworocznego, kiedy składałam mojemu mężowi zwyczajowe życzenia zdrowia, szczęścia, pomyślności…, naszły mnie refleksje i… zadumałam się…
Zaczęły powracać do mnie myśli na temat zdarzeń, jakie miały miejsce w mijającym 2014 roku…

Przypominałam sobie po kolei czas, podczas którego miały miejsce w moim bytowaniu i doświadczaniu tzw. „zakręty życiowe”, niosące z sobą kilka smutnych chwil…

Szczególnie wówczas, kiedy pożegnałam mojego ukochanego czworonożnego Przyjaciela Atosa…, z którym codziennie wychodziłam na spacer, a który jedynie z samej tej przyczyny stawał się jedną Wielką Radością…

Kiedy z dnia na dzień zostałam zwolniona z pracy poprzez brzydkie oszczerstwo rzucone pod moim adresem… Wróciła do mnie przykrość i smutek, jaki wówczas odczułam, spotęgowane faktem mojego odejścia z pracy z nie zawinionych przeze mnie powodów…

Kiedy pod koniec grudnia, wszystkie moje plany na przyszłość legły w gruzach poprzez nagłe odejście na Tamtą Stronę osoby, która była mi bardzo pomocna…

Wspominając te wszystkie smutne chwile, uświadomiłam sobie, że należą one już do przeszłości…, że stały się moim udziałem z ważnych dla mnie, dla mojego osobistego rozwoju powodów i… moje serce przepełniła radość…
Podziękowałam Wszechświatowi, Losowi, Opatrzności, Wszystkiemu-Co-Jest… za ten mijający 2014 rok i za to co już otrzymałam…

wdzięczność madry-kto-zrozumie

Całe moje Jestestwo ogarnęła ogromna wdzięczność i Nowy 2015 Rok powitałam ze łzami wzruszenia…oraz śmiechem na widok miny mojego męża…

Pierwszego dnia Nowego Roku, rozmyślając o tym, co stało się moim około-północnym udziałem, powzięłam postanowienie…, a w zasadzie to kilka postanowień…
Jednym z pierwszych – i w moim odczuciu – najważniejszych postanowień jest… praktyka czyli… wprowadzenie we własne bytowanie tego, co sobie uświadomiłam, co zrozumiałam…

wdzięczność kotki

Wdzięczność to jedna z pierwszych cnót serca uruchamiająca program kreacyjny

Wdzięczność za to, co mamy już teraz i umiejętność cieszenia się tym – to najważniejsze składniki budowania naszego szczęścia i naszego sukcesu …
Jeśli nigdy nie mamy poczucia, ze jesteśmy zadowoleni i wdzięczni za to, co mamy już TERAZ, to dlaczego mielibyśmy dostać od Losu cokolwiek więcej ?

wdzecznosc zachod-slonca

Pomyślmy o tych wszystkich rzeczach, za które winniśmy być wdzięczni…
Kiedy dziękujemy Wszechświatowi za to, co nam ofiarowuje – On odpłaca nam szczodrością…
Bądźmy więc wdzięczni za wszystko, co otrzymujemy – zarówno w sferze materialnej jak i duchowej.
Za każdym razem kiedy wyrażamy wdzięczność płynącą z serca, otrzymujemy jeszcze więcej, ponieważ wdzięczność stanowi klucz do powszechnej obfitości.
Pielęgnujmy w sobie umiejętność bycia wdzięcznym i otwórzmy się na przyjęcie do naszego życia obfitości i Miłości…

wdzięczność  łapka

Z nauk Osho…

Zdarzyło się to w życiu bardzo sławnej kobiety Zen, miała na imię Rengetsu. Bardzo niewiele kobiet dostąpiło Najwyższego w Zen. Ona jest jedną z tych kilku kobiet.

Była na pielgrzymce. O zachodzie słońca dotarła do wioski, prosiła więc o nocleg, ale mieszkańcy pozamykali drzwi. Byli przeciwni Zen.

Zen jest tak rewolucyjny i buntowniczy, że zaakceptowanie go przychodzi bardzo trudno. Jeśli go zaakceptujesz, zostaniesz przemieniony, przejdziesz przez ogień, nigdy nie będziesz już taki, jak kiedyś.
Ludzie tradycyjni zawsze byli przeciwni wszystkiemu, co jest prawdziwe w religii. Tradycja oznacza wszystko, to, co w religii jest nieprawdziwe. W tej wiosce musieli więc mieszkać tradycjonalni buddyści i nie pozwolili tej kobiecie na pozostanie; wyrzucili ją.

Noc była zimna, a ta stara kobieta bez dachu nad głową… i głodna. Za swoje schronienie musiała przyjąć polne drzewo wiśni. Było naprawdę zimno i nie spała dobrze. Było też niebezpiecznie… dzikie zwierzęta i cała ta sytuacja.
W środku nocy obudziła się, była bardzo zmarznięta; zobaczyła na wiosennym nocnym niebie kwiaty wiśni w pełnym rozkwicie, śmiejące się do zamglonego księżyca.
Zauroczona pięknem, wstała i złożyła pokłon w kierunku wioski:

Dzięki ich uczynności, gdy odmówili mi noclegu, znalazłam się pod kwiatami nocą tego zamglonego księżyca.

Odczuwała wdzięczność.
Z wielką wdzięcznością podziękowała tym, którzy odmówili jej schronienia, bo inaczej spałaby pod zwykłym dachem i przegapiłaby to błogosławieństwo, kwiaty wiśni i szeptanie do zamglonego księżyca, ten spokój nocy i tę największą ciszę. Nie złości się, akceptuje to. Nie tylko akceptuje, ale jeszcze wychodzi temu na powitanie. Czuje wdzięczność.

Człowiek staje się Buddą, gdy z wdzięcznością akceptuje wszystko, co życie mu przynosi.

Gdy człowiek potrafi odczuwać wdzięczność i za ból i za przyjemność, bez rozróżniania i wybierania, odczuwając wdzięczność za wszystko, co jest mu dawane….
Skoro to Bóg daje, musi to być potrzebne dla naszego wzrastania. Zima i lato są tak samo potrzebne do wzrastania. Kiedy to odczucie zagości w sercu, każda chwila życia jest wdzięcznością.

Niech stanie się to twoją medytacją i modlitwą: dziękuj Bogu za każdą chwilę – za śmiech, za łzy, za wszystko. Zobacz narastającą ciszę w swoim sercu, której wcześniej nie znałeś. To jest błogosławieństwo.

Pierwszą rzeczą jest zaakceptować życie takim, jakie ono jest. Kiedy je zaakceptujesz, znikają pragnienia, napięcia i niezadowolenie…
Kiedy zaakceptujesz je takim, jakie ono jest, zaczynasz czuć się bardzo radosny i to bez żadnego powodu!
Kiedy radość ma jakiś powód, nie będzie trwać długo.
Kiedy radość nie ma żadnego powodu, będzie trwać wiecznie.

wdzięcz

Na stronie http://kreatorniazmian.pl/dlaczego-warto-okazywac-wdziecznosc/  pani Emilia Zęgota m.in.napisała:

” Pamiętaj!

To że chodzisz, możesz być aktywny fizycznie, to przywilej! :)  Niektórzy marzą o tym całe życie! „

WIOSNA ZAWILCE

Na stronie http://lifementor.pl/  autor opisał taką historię…

„…Historia dotyczy Dr Paula W. Branda, światowej sławy eksperta w dziedzinie trądu, który był szefem oddziału rehabilitacji dla ludzi chorych na trąd w Carville w Louisianie.
Dr Brand pewnego wieczora doświadczył czegoś, co zmieniło całe jego postrzeganie życia – dosłownie z dnia na dzień!
Dr Brand wrócił właśnie z wyczerpującego, transatlantyckiego lotu i zdejmował buty, by przygotować się do pójścia do łóżka.
Nagle zauważył, że jedna z jego pięt jest zdrętwiała. To przeraziło go bardzo. Wiedział bowiem, że zdrętwienie części ciała jest charakterystycznym objawem trądu.

Dr Brand był sławny dzięki swoim wzmacniającym operacjom ludzi trędowatych w Indiach. Przekonał się i swój personel, że trąd nie jest zaraźliwy w momencie, kiedy osiągnie pewne stadium. Prywatnie jednak ciągle zadawał sobie pytanie, czy możliwe jest, że się zarazi nawet jeżeli choroba osiągnęła niezaraźliwe stadium.

Prawie mechanicznie wstał z łóżka i wziął ostrą szpilkę. Ukłuł nią zdrętwiałą piętę i nic nie poczuł. Wciskał szpilkę coraz głębiej, aż do momentu, w którym poleciała krew, ale wciąż nic nie czuł.

Całą noc myślał o tym, co stanie się jeżeli naprawdę jest chory na trąd. Wiedział, że taka diagnoza podważy zaufanie personelu i ludzie zaczną się bać chorych na trąd. I. oczywiście, będzie musiał odizolować się od rodziny, tak by nie mieli żadnej styczności z tą chorobą.

Rano wstał z łóżka, by ponownie potwierdzić rezultaty poprzedniej nocy. Ukłuł swoją piętę ostrą szpilką… i krzyknął! Jak zbawienne było uczucie bólu! Był to znak, że żyje i że nie jest chory na trąd. Od tamtego dnia, kiedykolwiek Brand skręci kostkę, skaleczy się, lub doświadczy jakiegokolwiek bólu, wykrzykuje:„Dzięki Ci Boże za ból!”

Ból z reguły nie jest czymś, za co jesteśmy wdzięczni.
Dr Brand doświadczył bólu nie jako zła zwiastującego problemy, ale jako coś dobrego, co jest oznaką zdrowia. W dodatku zaczął inaczej patrzeć na swój dobrobyt i zdrowie.

Jeżeli doświadczymy niepowodzenia, możemy nauczyć się patrzeć na rzeczy z innej perspektywy. Jeżeli spotkamy się z większymi problemami życia, wtedy te małe zmartwienia, jak utknięcie w windzie lub korku ulicznym, nie wydają się być aż tak ważne. ”

Linia sasanki

Reklamy

7 thoughts on “60. Praktyka Cnoty Serca 1. Wdzięczność

  1. „…To, co masz odkryć jest tak potężne, że umysł rzuca jakby kamieniami po krzakach, żeby odwrócić twoją uwagę… On nie chce żebyś tam patrzył… ponieważ patrzenie do wnętrza jest dla ciebie tak potężne…
    Umysł może sprowokować [ także ] fizyczny ból… 😮
    Myśli, że czegoś nam brakuje… są jak maleńkie gremliny (tajemna zła siła) w woreczku…”
    Pięknie mówi Moji – Dziekuję JESTEM 🙂 ❤

    „…Myśli przypominają żywe istoty, są maleńkimi kulami energii.
    Jakość naszego myślenia determinuje jakość naszego życia.
    Myśli są w takim samym stopniu cząstkami świata materialnego, jak jezioro lub ulica. Dopuszczaj do siebie tylko czyste myśli. Niepokojąca myśl jest niczym embrion. Najpierw jest bardzo małą, a potem rośnie i wkrótce zaczyna żyć własnym życiem…”
    (R. S. Sharma, książki „Mnich, który sprzedał swoje ferrari”) 🙂

    Polubienie

  2. Pięknie dziękuję za ten wspaniały prezent 🙂 ❤
    Cytat z filmiku:
    "…Dopóki jest wiara, że jesteśmy oddzielną świadomością – jest cierpienie, bo cierpienie z jednej strony i wiara w oddzielenie, są jak dwie strony tej samej monety. Monety ignorancji. Nie możemy mieć jednego bez drugiego…"

    Tak, to prawda, zgadzam się z tym 🙂
    Dlatego – myślę – tak ważna jest uważność w każdej chwili naszego bytowania…, gdyż chwila naszej nieuwagi powoduje oddzielenie od Całości i rozdzielanie nas na cząstki poprzez negatywne emocje…
    Ale… tak jak wszystko inne – musimy wyrobić w sobie taki nawyk, nawyk uważności w obserwacji samego siebie…, a to wcale nie jest takie proste, szczególnie w momentach "zawirowań" emocjonalnych.. 😀

    Polubienie

  3. Małgosiu 🙂 ❤ Dzięki za piękny i pełen duszy artykuł. To, co napisane od Serca i z dobrą intencją, zawsze działa energetycznie jak balsam 🙂
    "Kiedy radość ma jakiś powód, nie będzie trwać długo. Kiedy radość nie ma żadnego powodu, będzie trwać wiecznie."
    Piękne i prawdziwe słowa! 🙂
    Serdecznie Cie pozdrawiam ❤ 🙂 ❤ 🙂
    PS. Te dwa kotki są przesłodkie!

    Polubienie

  4. „… Kiedy radość ma jakiś powód, nie będzie trwać długo.
    Kiedy radość nie ma żadnego powodu, będzie trwać wiecznie.
    Piękne i prawdziwe słowa! :)… ”

    Witaj Moniś 🙂
    Tak… Prawda, jaka by nie była – zawsze jest piękna 🙂
    Dziękuję Ci Monisiu 🙂 ❤

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s