61. Praktyka Cnoty Serca 2. Empatia

empatia sarenka

Empatia jest pewnego rodzaju zdolnością odczuwania stanów psychicznych innych osób, umiejętnością przyjęcia sposobu myślenia innych osób i spojrzenia na świat z ich perspektywy.

Empatia nie oznacza współczucia, a jedynie umiejętność zrozumienia innych ludzi.
Osoby empatyczne, potrafią lepiej porozumiewać się z innymi ludźmi, potrafią do nich dotrzeć i są w stanie zrozumieć przeżycia drugiej osoby przy jednoczesnym wstrzymaniu się od wydawania własnych opinii i sądów.
Nie musimy zgadzać się z druga stroną, aby ją wysłuchać i zrozumieć, co czuje.

” Jeśli chcesz, aby inni byli szczęśliwi, praktykuj współodczuwanie.
Jeśli chcesz być szczęśliwy, praktykuj współodczuwanie ”
(Dalajlama)

empatia pies i kot

Współodczuwanie to emocja będąca poczuciem dzielenia czyjegoś cierpienia, najczęściej połączona z pragnieniem ulżenia lub zmniejszenia tego cierpienia u drugiej osoby – okazania szczególnego rodzaju wspaniałomyślnych uczuć wobec cierpiącego.
Współodczuwanie nieodłącznie wywodzi się z empatii i jest często opisywane przez czyny, poprzez które osoba współodczuwająca będzie poszukiwać wsparcia dla tych, którzy takiego wsparcia potrzebują.

Za współodczuwające działanie ogólnie uznaje się takie, które bierze pod uwagę cierpienie innych i takie próby ulżenia jemu, jakby owo cierpienie było własne.

empatia1

W tym rozumieniu różne przejawy złotej reguły etycznej jasno bazują na idei współodczuwania.

Tym się różni współodczuwanie od innych rodzajów pomocnych czy humanitarnych zachowań, że skupia się ono głównie na odjęciu komuś cierpienia.

O czym niewielu z nas wie ?
Z danych naukowych wynika, że współodczuwanie ma bardzo fizyczne konsekwencje – osoby kierujące się w życiu empatią produkują 100% więcej DHEA, hormonu przeciwdziałającego starzeniu się i ok. 20% mniej kortyzolu czyli… „hormonu stresu”.
Jednak główną zaletą, jaką odczuwają osoby empatyczne jest bycie szczęśliwszym i ‚zarażanie’ szczęściem innych wokół siebie.
Jeśli prawdą jest, że powszechnym celem każdego z nas jest dążenie do szczęścia, to współodczuwanie będzie jednym z głównych narzędzi w realizacji tego celu.

empatoa pomaganie

Tak często, jak jest to możliwe pamiętajmy o tym, że:

Tak samo jak ja, ta osoba poszukuje w swym życiu szczęścia…
Tak samo jak ja, ta osoba próbuje umknąć w swym życiu cierpieniu…
Tak samo jak ja, ta osoba zna smutek, samotność i rozpacz…
Tak samo jak ja, ta osoba poszukuje zaspokojenia swych potrzeb…
Tak samo jak ja, ta osoba uczy się życia…

epatia gołąbki

” Moim posłannictwem jest praktyka współodczuwania, miłości i wspaniałomyślności.
Te rzeczy są w życiu bardzo użyteczne, a ich praktyka może być ważna także dla całego ludzkiego społeczeństwa ” (Dalajlama)

Zawsze starajmy się utrzymać w energii współodczuwania, ponieważ kiedy współczujemy, wchodzimy na niższe energie danej sytuacji i zwykle czujemy się energetycznie wyczerpani.
W momencie, kiedy współodczuwamy – jesteśmy w stanie zobaczyć i zrozumieć przeszkody, ale nie wchodzimy w ich energię.

empatia pokora

„Dla cierpiących najmniejsza radość jest szczęściem „
Sokrates

empatia 365 razy

Advertisements

21 thoughts on “61. Praktyka Cnoty Serca 2. Empatia

  1. Witaj, Małgosiu ❤ 🙂
    Poruszyłaś bardzo istotny temat (współczucie i współodczuwanie oraz różnica między nimi), obok którego, według mnie, nie może przejść obojętnie nikt, kto pracuje nad rozwojem swojej świadomości. Zresztą nie mniej istotne jest praktykowanie wdzięczności, o czym pisałaś w poprzedniej notce.
    – "Empatia jest pewnego rodzaju zdolnością odczuwania stanów psychicznych innych osób, umiejętnością przyjęcia sposobu myślenia innych osób i spojrzenia na świat z ich perspektywy.
    Empatia nie oznacza współczucia, a jedynie umiejętność zrozumienia innych ludzi."
    Moje doświadczenia doprowadziły mnie do takich samych wniosków
    Bardzo serdecznie Cię pozdrawiam 🙂 ❤

    Lubię to

  2. Dziękuję, kochana Margo0307.

    //A jeśli jesteśmy w stanie nie podążać dłużej za emocjami – nie poddajemy się ich” kontroli” ani nie „kontrolujemy” ich, lecz odczuwamy je, wtedy do nas (samo) przychodzi zrozumienie…,
    zrozumienie tego, na czym polega różnica pomiędzy współczuciem a współodczuwaniem…
    Współczucie to forma uczuć (przefiltrowana przez ego) użalania się nad sobą i/lub innymi a współodczuwanie to odczuwanie (z poziomu serca i ciała) wraz z innymi tego, co inni odczuwają…// https://nnka.wordpress.com/2014/06/27/dlaczego-nie-wolno-popelniac-samobojstwa-rozmowa-supramatiego-z-ebramarem-powiesci-eliksir-zycia-wiery-krzyzanowskiej/#comment-29824

    //Z późniejszych moim doświadczeń zrozumiałam też (przypomniałam sobie), że nie wszystkie “cząstki swojej tożsamości", które spotkałam w “światach równoległych” albo gdzieś w “przeszłości”, które tam “utknęły”, mogę “odzyskać”. Mogę je scalić, połączyć ze sobą w sobie. Ale zrozumiałam, że nie mogę ich "odzyskać" – w sensie zmienić ich sposobu istnienia, ponieważ nadal mają one swoją “umownie” wolną wolę. I niektóre z nich nie chcą (albo nie są gotowe) połączyć się na powrót ze “Źródłem” albo z większą częścią siebie ("Duszą" czy "Nad-duszą"), ponieważ utrzymują swoje wzorce myślowe i działania i nie czują potrzeby albo z jakichś powodów nie mogą ich zmienić. Dzieli je nie tyle forma istnienia, lecz wzorce i przekonania, które uważają za "swoje, za jedyną prawe, jedyną rzeczywistość. A ja nie mogę nic z tym zrobić, póki one nie wyrażą takiej woli połączenia. Inaczej musiałabym nimi manipulować, kontrolować je lub używać mocy czy raczej prze-mocy. I nie chodzi tu wyłącznie o przemoc fizyczną. Natomiast nie przeszkadza mi to czuć w sobie owe połączenie z nimi i nie przeszkadza mi to być świadomą tego połączenia… w sobie. Dlatego napisałam kiedyś słowa, które umieściłam na pasku bocznym:

    To, że staję się coraz bardziej świadoma i sobie wiele PRZYPOMINAM nie znaczy, że mam ZAPOMINAĆ o tym, kim w różnych częściach SIEBIE, nieświadomie także NADAL… JESTEM.

    I kiedyś zapomniałam, a potem… przypomniałam sobie, że każdy z nas jest Jedną i Tą Samą Istotą – Istotą przejawioną (przejawiającą się) w niezliczonych, nieskończonych i zróżnicowanych między sobą wersjach "samej SIEBIE"./// – http://tonalinagual.blogspot.com/2014/04/scalanie-czastek-swojej-tozsamosci.html

    I takie skojarzenie… Z mojej odpowiedzi skierowanej do jednego uzdrowiciela innych:

    /Staram się nic nie robić za innych. Wspierać tak, by inni sami siebie odkrywali, uzdrawiali czy scalali… Moje metody pomocy, a w zasadzie wspierania innych są różne, w zależności od sytuacji i potrzeb danej osoby. Nie ja jednak wybieram te metody, lecz pojawiają się one, gdy wchodzę całkowicie w tu i teraz i łączę się – powiedzmy, że z duszą danej osoby. To nie jest łatwa metoda :-), ponieważ wymaga całkowitego zrezygnowania z przekonania, że to ja uzdrawiam, leczę czy coś zmieniam w danej osobie. Pomagam innym odkrywać siebie, pracować ze sobą i uczyć się zaufania do wewnętrznego prowadzenia.

    A jeśli chodzi o pracę z energią… jedyne, co mogę robić, to harmonizować energię. Nie dokonuję zatem żadnego "inwazyjnego oczyszczania energetycznego" i nie ingeruję w pola energetyczne ludzi. Co najwyżej je harmonizuję (gdy zachodzi taka potrzeba), jeśli są zbyt zaburzone. Ale to też nie ja o tym decyduję.

    Bywa, że czasem zajmuję się "oczyszczaniem przestrzeni", ale także przez harmonizowanie. To trochę tak, jak nastrajanie instrumentów, by grały w odpowiedniej częstotliwości i współbrzmiały ze sobą (przed wspólnym zagraniem symfonii 🙂 )/

    Lubię to

    • „…Staram się nic nie robić za innych.
      Wspierać tak, by inni sami siebie odkrywali, uzdrawiali czy scalali…”

      I bardzo słusznie kochana Jestem, w przeciwnym wypadku można popaść w konflikt z… Prawem Nieingerencji, które m.in. mówi o tym, że nasza cywilizacja opiera się na ingerencji w duszę, ciało i umysł. 😀
      Zdaję sobie sprawę z faktu, że większość z nas, nie ma chęci zapoznania się, a tym bardziej przestrzegania 12 Praw, jakie rządzą naszą Rzeczy Istnością, ale… wiem też doskonale, że nie znajomość tych Praw – nie zwalnia nikogo z nas z obowiązku ich przestrzegania 😛
      Kiedy uznamy i zastosujemy w naszej codziennej PRAKTYCE to, o czym mówią Prawa, wówczas świat – jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki – zmieni się…
      Wiem to z autopsji 😀

      Lubię to

  3. Witaj Moni 🙂
    To prawda, że zarówno współczucie jak i współodczuwanie nie są obce ludziom pragnącym poszerzać swój osobisty rozwój…, często też bywa, że jedno wynika z drugiego – że wraz z poszerzaniem się naszej świadomości, rozumieniem zależności, którym wszyscy podlegamy – rozwija się w nas także empatia w stosunku do istot, z którymi dzielimy Rzeczy Istność 🙂 ❤
    Ważne jest przy tym, by nie dać obezwładnić się uczuciom współczucia, żalu, etc…, bo wówczas sami grzęźniemy w tych nisko wibrujących energiach i zamiast myśleć konstruktywnie jak pomóc innym wydostać się z tarapatów – sami zaczynamy czuć wyczerpanie i apatię, a stąd już tylko krok do rozdrażnienia i pretensji do całego świata, że jest… jaki jest 😉

    Lubię to

  4. Małgosiu 🙂 ❤ , jest dokładnie tak, jak piszesz. Zdarza się jednak, że konstruktywne działanie, które z natury oparte jest na współodczuwaniu, a nie na pogrążaniu się w niskowibrujących emocjach, odbierane jest przez niektórych jako niewystarczająca reakcja emocjonalna lub wręcz obojętność. Ale człowiek z dobrze wykształconą świadomością działa według "wyższych" zasad, a reakcja otoczenia nie ma dla niego żadnego znaczenia. 🙂 ❤ 🙂

    Lubię to

  5. Dziwnie wyszło Moniś… 😉
    Ty napisałaś koment o godz. 12,19…, a ja odpowiedziałam Ci o godz. 6,06… 😀
    Wiesz… to telepatia, bo ja wiedziałam wcześniej, co napiszesz… 😀
    Oczywiście żartuję 😉
    Ten brak chronologii czasowej nastąpił z powodu mojego próbnego wklejenia obrazka, który następnie usunęłam…, a po którym ślad wpisu pozostał…, a ja… bardzo nie chciałam ‚marnować’ miejsca 😉

    Lubię to

  6. Kochana Margo0307, spisałam te 12 Naturalnych Praw Wszechświata, ale pominęłam te fragmenty interpretacji wiążących Prawa z kolorami energii, czakrami, przykazaniami, miesiącami i plemionami. Dla większej „przejrzystości” – jak dla mnie 😉 – samej treści Praw.

    „1. Prawo Zgodności – (z sobą i prawami) – Prawo Praw.
    Prawo Zgodności stoi na straży współpracy miedzy ludźmi, zgodności ze soba i ze swoimi przekonaniami czyli 12-ma Prawami.
    Całkowitym zaprzeczeniem Prawa Zgodności jest utożsamianie się człowieka z osobowoscia, ciałem, narodem, religia, bądź dowolną ideologią.

    2. Prawo Odwzorowania i Komunikacji ( to co na górze odpowiada temu, co na dole.
    (…) budowa elektromagnetyczna człowieka jest odwzorowaniem budowy Wszechświata – umożliwia to komunikację ze sobą, swoim wnętrzem i innymi istotami.
    W matematyce i fizyce Prawo Odwzorowania nazywane jest Prawem Fraktali. Fraktal w znaczeniu potocznym oznacza zwykle obiekt samo-podobny, tzn. taki, którego części są podobne do całości.
    Budowa elektromagnetyczna Wszechświata jest fraktalna.
    Każda cząstka od atomu, człowieka aż do Kosmosu jest podobna do całości Wszechświata tak
    – jak jedna komórka ciała zawiera genetyczny program całego człowieka.
    (…)
    Dlatego poznając mikrokosmos – czyli siebie, poznajemy makrokosmos – Wszechświat.
    Na bazie tego prawa powstało przykazanie: nie wymawiaj imienia pana boga swego nadaremno…

    3. Prawo Złotego Środka
    Potrzeba jest motywacją do działania i może być odczuwana jako dyskomfort albo – wręcz przymus okoliczności – wymuszający zmianę.
    (…)
    Przeciwieństwem potrzeby jest pragnienie i marzenie, które zawsze powoduje konflikt z pragnieniami i marzeniami innych ludzi.
    Jesli robię cos dla siebie, to biorę pod uwagę swoją potrzebę, a jesli robię coś dla kogoś innego, to biorę pod uwagę jego potrzebę.
    Wazne jest odróżnienie czyjejś potrzeby od tego. co nam się nią wydaje.
    (…)
    Poznanie prawdy wymaga powstrzymania się od interpretacji faktów i sięgnięcia do 12-tu Praw…
    Na tej bazie powstalo przykazanie: nie kradnij…

    4. Prawo Odbicia
    Wszystko to, co wyślesz – do ciebie powróci.
    (…)
    Prawo Odbicia powoduje, ze każda wysłana zgodnie z potrzebą energia – myśl, uczucie zostaje zamieniona na pracę (E=mc2).
    Natomiast energia przesłana niezgodnie z potrzebą musi wrócić do nadawcy.
    Przesterowane, zmanipulowane Prawo Odbicia to odwet.
    (…)
    Prawo Odbicia to takze dualizm i biegunowość. Prawo Odbicia sprawia, że nasz partner w związku, w pracy pokazuje nam – jak w lustrze – nasze słabe strony i nieprzepracowane problemy.

    5. Prawo Hierachii (potrzeb)
    Wszechświat jest ładem i porządkiem, wynikiem hierarchii potrzeb a nie wolnej woli.
    Nie da się rozwiązać wszystkich problemów równoczesnie.
    Miejsce człowieka w hierarchi świadomości wyznacza jego suma wniosków i efekty pracy nad sobą.
    W wolnej woli sztuczną hierarchię wyznacza osobowość.

    6. Prawo Konieczności Rozwoju
    Prawa są wskazówkami do rozwoju – świadomego działania i odpowiedzialności za siebie i innych.
    Rozwój to równiez opanowanie automatycznych zachowań i reakcji. Szyszynka jest łącznikiem między świadomością wewnętrzną – nadświadomością
    i świadomością zewnętrzną – zmysły.
    Gdy dochodzi do zrównoważenia różnicy pomiędzy wewnętrzna i zewnętrzną Świadomością, nie mają miejsca już zwątpienia i pomyłki.

    7. Prawo pokory wobec wiedzy
    Pokora to umiejetność widzenia zdarzeń, ludzi, problemów z kazdej perespektywy. albo takimi, jakimi one są.
    Pokora wobec wiedzy nie oznacza uległości w stosunku do autorytetów lub mistrzów.
    Nauczyciel moze jedynie inspirować ucznia do rozwoju ale może mu oferować gotowych rozwiązań.
    Przejawia się przez takie cechy jak odwaga, ale szaleńcza odwaga to przesterowane prawo pokory tak samo jak tchórzostwo.
    Prawo to oznacza także pokorę wobec tego, czego nie wiemy tu i teraz, bo nie jest to nam potrzebne.

    8. Prawo Opieki ( nad sobą i innymi)
    Opieka w stosunku do innych to pozwolenie kazdemu człowiekowi na samodzielne doświadczanie – wkładanie reki w ogień…Opieka nie polega na nadopiekuńczości, czyli usuwaniu przeszkód, albo narzucaniu innym własnych wniosków.
    Opieka to takze pomoc na wyraźną prośbę, w innym przypadku jest to niedopuszczalna ingerencja, powodująca uzależnienie.

    9. Prawo Tolerancji
    Tolerancja wymaga zrozumienia oraz powstrzymania się od oceny oraz wartościowania.
    Rozumienie to nie intelektualne analizowanie doświadczeń, lecz wyciąganie z nich wniosków czyli syntez.
    Tolerancja to takze szacunek dla drugiego człowieka – umiejetność wyjścia poza interesowność i małostkowość.Jeśli coś nie dotyczy nas bezposrednio, to wstrzymujemy się od oceny.

    10. Prawo Przyczyny i Skutku (karmy)
    Co zasiejesz – to zbierzesz.
    We Wszechświecie nie ma przypadków – każde zdarzenie w naszym życiu ma swoją przyczynę.
    Obecne doświadczenia mogą mieć swoje źródło w poprzednich wcieleniach.
    Skutki łamania praw wracają do nas.
    (…)
    Dopóki człowiek nie zapanuje nad emocjami – dopóty będzie uwięziony w kole wcieleń.

    11. Prawo Tworzenia
    Każde działanie zgodne z potrzebą jest tworzeniem, także zwykłe codziennie czynnosci jakich podejmuje się człowiek.
    Jesli w danym momencie nie możesz kreowac swojej rzeczywistości, to staraj się przynajmniej niczego nie niszczyć.
    Elementem tworzenia jest naturalna destrukcja starego porządku, aby mogło pojawić się nowe.

    12. Prawo Nieingerencji
    Nieingerencja to wstrzymanie się od działania w obrębie pracy innego człowieka lub grupy ludzi, jeśli w niej nie uczestniczymy.
    Bez względu na opinię, jaką mamy na temat danej sprawy, człowieka – nie proszeni o pomoc lub ocenę – zachowujemy ją tylko dla siebie, nawet jeśli ktoś wywarza otwarte drzwi albo wali przysłowiową głową w mur.
    Czasem nie tylko działanie, ale także słowo lub myśl może stanowić ingerencję. Prawo nieingerencji obejmuje także stosunek do samego siebie.
    Dawane sobie nakazy lub zakazy, planowany z góry stosunek do sytuacji lub człowieka, ocena siebie, zmniejszanie lub zwiększanie swojej wartości.
    Prawo Nieingerencji mówi:
    Każdy samodzielnie ten świat przemierza i nikogo na plecach przenieść się nie da.”

    I jeśli chodzi o 12.prawo i nieingerencję… W zgodności ze sobą (wg.1. pkt. Prawa) można wchodzić w dialog z innymi „bez zaproszenia” i zadawać pytania, które innym mogą wydawać się „trudne” lub „nie na miejscu” czy nie? Zwłaszcza kiedy działasz (w zgodzie z pkt. 6 Prawa) działając świadomie i z odpowiedzialnością za siebie i innych. A to działanie wynika (wg. pkt.3) z „potrzeby, a nie z pragnienia czy marzenia” czyli wtedy, kiedy czujesz/wiesz, że te pytania mają się poprzez ciebie przejawić?

    Lubię to

    • A… i jeszcze coś (tak „przyszło do mnie”) 13. Prawo Harmonii i Zrozumienia:

      W zgodzie ze wszystkimi 12. Prawami działamy nie-działając czyli (w pokorze i z odwagą) dzielimy się z innymi tym, co przez nas się przejawia, tym, co „mamy do zrobienia”.
      Działamy ze zrozumieniem i harmonią zgodnie z Prawem Jedni, Całości. 😉

      Lubię to

    • „…można wchodzić w dialog z innymi… z „potrzeby, a nie z pragnienia czy marzenia”… kiedy czujesz/wiesz, że te pytania mają się poprzez ciebie przejawić? ”

      i – być może – zainspirować kogoś do własnych przemyśleń i wyciągania własnych wniosków, prowadzących do zrozumienia… ?
      Tak 🙂 – jasne, że tak 🙂 ❤

      Zadałaś sobie kochana Jestem sporo trudu, zbierając wszystko w jedną całość 🙂
      ale…
      – czy takie "suche" 😉 przedstawienie podziała na wyobraźnię ?
      … tak tylko pytam… 😉

      Lubię to

  7. Mogę wrócić czy nie ?
    Nie.
    A jeżeli byś mógł… to czy naprawdę chciałbyś ?
    Nie powiedziałem, że będzie łatwo…
    Pokazałem ci tylko prawdę.
    Czy kiedykolwiek miałeś to uczucie, kiedy nie jesteś pewny tego, że się przebudziłeś,
    czy dalej śpisz ?
    Wiem dokładnie co czujesz…
    Wyglądasz na człowieka, który akceptuje to co widzi, ale spodziewasz się obudzić.
    Jak na ironię, nie jest to dalekie od prawdy
    Śmierć jest tylko dla tych, którzy nigdy nie żyli, którzy pozostali martwi przez całe swoje życie.
    Śmierć jest tylko dla tchórzy.
    Jeżeli żyjesz w pełni, wtedy nie ma śmierci, jest tylko życie. Życie wieczne.
    Pozostaw po sobie znak…,
    możesz odejść ale twój uśmiech pozostanie,
    możesz odejść, ale twój taniec pozostanie,
    możesz odejść ale sposób w jaki żyłeś będzie tworzyć własne wibracje,
    a na razie musimy pozostać całkowicie tutaj, musimy uczynić tę chwilę piękną jak to tylko możliwe…
    Więc kiedy odejdziemy, każdy kto przychodzi po nas stwierdza, że osoby, które były tutaj, nie były zwykłymi ludźmi.

    Sny… wydają się prawdziwe i całkowicie przypadkowe, kiedy budzimy się, uświadamiamy sobie coś dziwnego…
    O czym Ty mówisz ? Co się ze mną dzieje ?
    Zadam ci pytanie Neo…
    Nigdy nie pamiętamy początku snu, czy nie znajdujesz się zawsze w środku tego, co się dzieje ?
    Tak…
    Więc jak znaleźliśmy się tutaj ?
    Gdzie jesteś teraz ?

    Gdzie jestem ?
    To dworzec kolejowy…
    Po prostu nie korzystajcie z tej planety jak z poczekalni.
    To jest prawdziwy sekret życia, by być całkowicie świadomy tego co robię – TU i TERAZ.
    Miliony ludzi było przed tobą, i miliony ludzi będzie tutaj, kiedy odejdziemy,
    opuść Ziemię ale trochę piękniejszą dla tych nieznanych gości, którzy będą po Was…
    Wszyscy będą gośćmi…
    I musimy żyć jak w tańcu.
    To nie przypadek, że jesteśmy tutaj gośćmi, to wielki zaszczyt… być tutaj spadkobiercą wspaniałej planety dla wspaniałej rasy – ludzkich istot..
    Jesteśmy jednością…

    W hinduskiej filozofii cały świat jest uważany za Vishnu Lila, co oznacza – grę…
    Lila – taniec, zabawa…
    Jest także w hinduskiej filozofii, nazywającej świat – iluzja…
    Bo Bóg nie tworzył rzeczy, które mogą zostać zniszczone.
    I po łacinie korzeniem słowa iluzja jest Ludere – gra…

    (w 7 min. skończyło się tłumaczenie i… utknęłam 😕 , co dalej ?…
    przyszedł żal – dlaczego nie szlifowałam języka i pozwoliłam by umknęły mi z pamięci słowa… )

    Lubię to

  8. To prawda 🙂
    Wiesz… To bardzo dziwne…, oglądałam ten film chyba ze 4 razy ale… dopiero wczoraj oglądając ten krótki fragment, zwróciły moją szczególną uwagę pewne słowa:

    „… Sny… wydają się prawdziwe i całkowicie przypadkowe, kiedy budzimy się, uświadamiamy sobie coś dziwnego…
    Nigdy nie pamiętamy początku snu, czy nie znajdujesz się zawsze w środku tego, co się dzieje ?

    Tak…
    Więc jak znaleźliśmy się tutaj ?
    Gdzie jesteś teraz…”
    🙄

    Wczoraj tak sobie rozmyślałam… nad tymi słowami…, które zadziwiająco trafnie dla mnie brzmią – zawsze podczas snu znajduję się w środku, tego co się w nim zadziewa ale nigdy nie pamiętam jak się tam znalazłam…
    Żaden ze snów nie posiada jakiejś spójności chronologicznej…, nie ma początku ani końca…, to, co zostaje w pamięci po przebudzeniu jest jedynie urywkiem…

    Lubię to

    • ‚ zawsze podczas snu znajduję się w środku, tego co się w nim zadziewa ale nigdy nie pamiętam jak się tam znalazłam…”

      Tak, wiem o czym piszesz…

      Bo my tam też jesteśmy… jeśli jesteśmy Wszystkim, Co Istnieje, to jesteśmy… zawsze i wszędzie, ale jesteśmy też podróżnikami po rożnych czasoprzestrzeniach… I „odwiedzamy” siebie w różnych miejscach i różnym czasie ( w przeszłości i przyszłości), w różnych czasoprzestrzeniach, w różnych światach…

      Może dlatego kiedyś, gdy siedziałam na trzydobowej medytacji w lesie bez jedzenia i picia, przypomniało mi się – otrzymałam informację od samej siebie tej wielowymiarowej, że pochodzę z rożnych stron kosmosu i wszechświata’… http://tonalinagual-sny.blogspot.com/2009/12/wizje-skad-pochodze.html :
      Skąd pochodzę? Dowiedziałam się, że nie otrzymam odpowiedzi na to pytanie, ponieważ gdybym otrzymała jakąś konkretną odpowiedź na przykład, że pochodzę z Plejad albo z Syriusza czy z innego miejsca w kosmosie, to przywiązałabym się do tego miejsca i do tego przekonania. Odpowiedź zatem brzmiała: pochodzę z różnych miejsc i różnego czasu we wszechświecie.
      Potem z kolei przyszła informacja, że czas jest względny i jest to narzędzie, które „przywiązuje” nas do danej „rzeczywistości”, do danego świata ograniczając w ten sposób naszą percepcję i świadomość.
      Następnie zobaczyłam wyraźnie, że wszystkie istoty z wyższej wymiarowości ( „wyższej gęstości”) są nami z innych czasoprzestrzeni. Mogą się z nami komunikować, gdy nie przywiązujemy się zbytnio do pojęcia czasu liniowego.
      No i przekonań…

      Zabawny był ten mój sen:
      http://tonalinagual-sny.blogspot.com/2007/05/ufo-portal-i-przejscia-miedzy-snami.html
      Był zabawny, bo wędrowałam w nim ze snu do snu… I dużo, dużo wcześniej się ten sen pojawił nim obejrzałam mój ulubiony filmik pt. „Incepcja” oraz film fabularny pod tym samym tytułem. Incepcja znaczy: wydarzenie, które jest początkiem; pierwsza część i/lub etap późniejszych wydarzeń. Początek, rozpoczęcie… Od czasów Einsteina zaczęliśmy rozumieć, że względne, że nie ma bezwzględnego poczatku ;-).

      Kiedyś przyszło do mnie, że… Początek jest wszędzie i na podobnej zasadzie: każdy z nas jest centrum wszechświata i na poziomie świadomości może być całym wszechświatem. „Nie jesteś kroplą w oceanie. Jesteś całym oceanem zawartym w kropli” Rumi. A nieskończony ocean nie pyta nigdy o początek… to jest np. „Wielka Tajemnica”, „Wielki Duch”, Źródło… – jak dla mnie ;-D

      Dziś rozumiem tamten sen zdecydowanie klarowniej niż wtedy, kiedy mi się przyśnił.

      W temacie śnienia, gdybyś była zainteresowana:
      http://tonalinagual-sny.blogspot.com/2009/09/wiedza-ze-snow-po-co-nam-sny.html

      http://tonalinagual-sny.blogspot.com/2007/02/rozne-przestrzenie.html

      I pozdrawiam serdecznie ❤

      Lubię to

      • „…Skąd pochodzę? Dowiedziałam się, że nie otrzymam odpowiedzi na to pytanie, ponieważ gdybym otrzymała jakąś konkretną odpowiedź na przykład, że pochodzę z Plejad albo z Syriusza czy z innego miejsca w kosmosie, to przywiązałabym się do tego miejsca i do tego przekonania.
        Odpowiedź zatem brzmiała: pochodzę z różnych miejsc i różnego czasu we wszechświecie…”

        Taka odpowiedź nt. naszego pochodzenia dotyczy zapewne nas wszystkich jako, że nasz Duch – Świadomość wciela się na różnych planetach w celach doświadczeń, jak np. to Twoje doświadczenie na planecie, gdzie panowało prawo, że jedni polowali na drugich,. które opisałaś na MŻ…
        Chciałam zadać pytanie – dlaczego więc ludzie na Ziemi walczą ze sobą np. o kawałek ziemi ale… już uzyskałam odpowiedź… 😕

        Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s