74. Szczęście…

a.oniczynka

„Szczęśliwie żyje Ten, kto nie ma żadnych pragnień, chociaż żyje pośród ludzi wiecznie czegoś pragnących, nie posiada niczego i żywi się radością jak bogowie.

Szczęśliwie żyje Ten, kto przebywając wśród ludzi wrogo nastawionych, jest wrogości pozbawiony, kto ma w sobie spokój, podczas gdy wokół niego inni wymachują bronią, i ten, kto nie jest do niczego przywiązany, chociaż wokół siebie widzi przywiązanie do rzeczy pożądanych zmysłami”

Nawet jeśli… coś wydaje się teraz niemożliwe, zawsze możemy to  odmienić

Wszyscy mamy problemy, każdy z nas doświadcza zarówno rozczarowań jak i frustracji, ale… najważniejszy jest SPOSÓB –  w jaki będziemy sobie z nimi radzić, ponieważ to właśnie sposób radzenia sobie przez nas z przeciwnościami kształtuje nasze życie –  bardziej niż cokolwiek innego…

a.radosc-zycia-medytacja

Jesteś doskonały, masz szczęście w sobie.

Nie szukaj go na zewnątrz, w partnerze na ten przykład, bo partner może odejść, albo umrzeć…, co wtedy ? – cierpisz…

Czas nie istnieje, jest tylko Tu  i  Teraz.

Zwykle myślimy, że czas dzieli się na przeszłość, teraźniejszość i przyszłość… ale tak naprawdę – czas jest zawsze teraźniejszością…

Przeszłość jest częścią umysłu – pamięcią, wspomnieniem…

Przyszłość jest życzeniowa – to marzenia,  pragnienia…

A pomiędzy nimi… najważniejszy, mikroskopijny fragment który większość z nas przegapia…

To samo Życie, które toczy się tylko teraz

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

Lecz ego zachowuje się jak tyran – ciągle powtarza:  stań się kimś innym…, bądź lepszy…, wydajniejszy…, bogatsza…, ładniejsza…, mądrzejszy…

Nie słuchaj go –  bądź zawsze  sobą.

Każdy z nas urodził się doskonały. Zaakceptujmy więc  samych siebie – takimi jakimi jesteśmy.

Zapomnijmy o stawaniu się…  Gdy zapominamy o stawaniu się –  dokonuje się w nas przemiana…

Zaprzestajemy porównywania  się z kimkolwiek, bo… nie odczuwamy już takiej potrzeby…

Zaczynamy żyć…  żyć naszym własnym życiem.

Dog - Golden Retriever puppy sitting on bench with grey kitten

Nie zaprzątamy sobie głowy przyszłością… Zaprzestajemy  uczestniczenia  w tym obłąkanym wyścigu bycia kimś innym…, kimś lepszym…  Nie współzawodniczymy…

Jeśli przegapiamy Teraz – popełniamy…  samobójstwo.

Jeśli czujemy, że ktoś zamierza wcisnąć nam jakiś ideał.., jakiś…  „nie nasz” cel –  opuśćmy go szybko, bo…  jest to bardzo zaraźliwa choroba…

Kiedy zaczynamy podążać za czyjąś ideą, wtedy naśladujemy innych.

Jeśli ktoś Ci mówi, że musisz stać się doskonały – strzeż się go – to nie jest Twój przyjaciel… odejdź od niego tak szybko –  jak to tylko możliwe i nie pozwól mu zatruć swojego życia…,  zaszczepić sobie tej zaraźliwej choroby…

Być może… ten ktoś – sam był ofiarą, a teraz projektuje to na Ciebie…

Miej dla niego współczucie, ale nie pozwalaj się zarazić… On nie przeżył swojego życia. Miał jedynie sny, ale nie żył…

Nieustannie, w każdym momencie –  Życie puka do naszych drzwi, przynosząc nam kosz pełen prezentów i wspaniałych niespodzianek…

Szczęście mamy w sobie, tak –  jak ten kotek…  🙂

a.kotek i korek

Urodziłeś się…  a więc jesteś skazany, skazany na bycie wolnym …

Nigdy o tym nie zapominaj !

Każdy z nas ma w sobie siłę przezwyciężania wszelkich przeciwności, jakie napotyka na swej drodze

Gdy upadniesz – wstań !

Nigdy nie  rozpaczaj…

Jeśli nie możesz spełnić swoich zamiarów dziś –  zrobisz to jutro, bo  siła nadziei jest potężna…

Idź – odkrywaj świat…

a.dziecko i świnka

Stosunkowo łatwo przychodzi nam wdzięczność za to, co jest radosne.., przyjemne.., kiedy odczuwamy  satysfakcję…

Trudniej natomiast dziękować za dary trudne…

W jednym z języków afrykańskich słowo „dziękować” zastępuje wyrażenie „patrzeć wstecz”. Jest w tym głęboka intuicja, że spojrzenie wstecz rodzi wdzięczność. Nie można oczekiwać wdzięczności od człowieka, który żyje przywalony cierpieniem, zmaga się z ciężkim losem, doświadcza… „ciemnej doliny”

Gdy stoimy przed obrazem w odległości kilku centymetrów, widzimy najczęściej niezrozumiałe szczegóły: plamy, kreski, spękania farby… Dopiero gdy oddalimy się na kilka kroków i ogarniemy wzrokiem całość –  wówczas  dostrzegamy piękno obrazu i rozumiemy zamysł artysty…

a-dziecko i słonecznik

Podobnie jest z naszym życiem.

Z bliska, w momencie przeżywania trudnych wydarzeń wydają się nam one niezrozumiałe, nierzadko bezsensowne, uciążliwe, a często  nawet niepotrzebne.

Dopiero… z perspektywy czasu, z dystansu –  widzimy, że wszystko co nas spotkało – nawet ciężka choroba – wszystko to miało swój ukryty sens i cel –  służyło naszemu dobru, nie było dziełem przypadku…

a-usmiech w tym samym języku

Opowiastka  🙂

Ktoś kiedyś powiedział: wszystko powraca...
Nazywał się Fleming i był biednym szkockim farmerem. 
Pewnego dnia, gdy ciężko pracował w polu usłyszał wołanie o pomoc 
dobiegające z pobliskich bagien. 
Pobiegł tam i znalazł przestraszonego chłopca,którego 
uratował od śmierci.

Następnego dnia przed dom farmera zajechał powóz, z którego wysiadł
elegancki genteleman, który przedstawił się jako ojciec uratowanego
chłopca. 
Powiedział do farmera, ze chce mu zapłacić za uratowanie syna.

Farmer odrzekł, ze zapłaty nie przyjmie gdyż uratował chłopca 
nie dla pieniędzy. 
W tym momencie do domu wszedł syn farmera - Alexander.

Czy to twój syn? - zapytał gentelman.

Tak to mój syn - odrzekł dumnie farmer.

Mam ofertę dla ciebie. 
Opłacę naukę dla twojego syna tak, aby zdobył
podobne wykształcenie jak mój syn. 
I jeśli chłopak jest taki jak jego ojciec nie zmarnuje okazji 
i obaj będziemy z niego dumni?

I tak się stało. 
Syn farmera ukończył najlepsze szkoły i stał się
znany na całym świecie jako sir Alexander Fleming - 
odkrywca penicyliny.

Wiele lat później ten sam chłopiec, który został uratowany 
z bagien, zachorował na zapalenie płuc.

Co uratowało jego życie? - Penicylina. 
Nazwisko chłopca: sir Winston Churchill.
a.wiewiórka je loda
Ktoś kiedyś powiedział: wszystko powraca...

Pracuj tak - jakbyś nie potrzebował pieniędzy.
Kochaj tak - jakby nikt nigdy ciebie nie zranił.
Tańcz - jakby nikt na ciebie nie patrzył.
Śpiewaj - jakby nikt cię nie słuchał.
Żyj - jakby był raj na ziemi.

a-dzielenie się radością

Irlandzkie życzenie dla przyjaciela mówi:

Niech zawsze będzie praca dla twoich rak,
Niech w twoim portfelu zawsze będzie moneta albo dwie,
Niech zawsze świeci słonce w twoim oknie,
Niech przyjaciel zawsze będzie przy tobie,
Niech po każdym deszczu pojawia się tęcza,
Niech Bóg napełni twe serce radością...

Reklamy

6 thoughts on “74. Szczęście…

      • Kilka cytatów z tego wykładu sobie wynotowałam 🙂 :

        „Nie można zobaczyć połączenia dwóch punktów patrząc w przyszłość, ale można je zobaczyć patrząc wstecz.

        Musisz w coś wierzyć: w przeczucie, przeznaczenie, życie, karme, cokolwiek.

        (…) śmierć jest prawdopodobnie najważniejszym wynalazkiem życia.

        Nie dajcie się złapać w dogmat, którym jest życie koncepcjami innych ludzi.”

        Polubienie

        • „Kilka cytatów z tego wykładu…”

          To zdumiewające…, jak zbieżna jest nasza intuicyjna myśl… 😉
          Wynotowałaś te cytaty, bo z nimi zarezonowałaś i w jakiś sposób odczułaś ich prawdziwość…
          Podobnie i we mnie – te cytaty budzą zgodę… 🙂

          Weźmy na ten przykład pierwszy z brzegu:
          „„Nie można zobaczyć połączenia dwóch punktów patrząc w przyszłość, ale można je zobaczyć patrząc wstecz.”

          powiązany z tym, co napisałam w arcie:

          Z bliska, w momencie przeżywania trudnych wydarzeń wydają się nam one niezrozumiałe, nierzadko bezsensowne, uciążliwe, a często nawet niepotrzebne.

          Dopiero… z perspektywy czasu, z dystansu – widzimy, że wszystko co nas spotkało – nawet ciężka choroba – wszystko to miało swój ukryty sens i cel – służyło naszemu dobru, nie było dziełem przypadku… 🙂

          Polubienie

          • ” Z bliska, w momencie przeżywania trudnych wydarzeń wydają się nam one niezrozumiałe, nierzadko bezsensowne, uciążliwe, a często nawet niepotrzebne.

            Dopiero… z perspektywy czasu, z dystansu – widzimy, że wszystko co nas spotkało – nawet ciężka choroba – wszystko to miało swój ukryty sens i cel – służyło naszemu dobru, nie było dziełem przypadku… :)”

            Oooooo taaak. 😉 Teraz nawet, jak przytrafiają się jakieś „trudne wydarzenia”, to gdzieś w ich tle, „pod spodem” albo „w wewnętrznej przestrzeni” czuję, wiem, że to potrzebuje się zadziać.
            I nawet kiedyś moja „choroba rakowa” gdy się pojawiła i została rozpoznana, miała swój sens, który „odkrywałam”.
            Teraz mogłabym z pełnym zaufaniem przyjąć chorobę prowadzącą do śmierci – tak czuję – gdyby miało się tak stać, gdyby było to potrzebne…

            Z ❤ pozdrawiam

            Polubienie

  1. „..Teraz nawet, jak przytrafiają się jakieś „trudne wydarzenia”, to gdzieś w ich tle, „pod spodem” albo „w wewnętrznej przestrzeni” czuję, wiem, że to potrzebuje się zadziać…”

    I… o ile łatwiej jest nam stawiać czoło takim „trudnym” zdarzeniom, sytuacjom…, mając w sobie s-pokój i z-rozumienie, że zadziewają się one w naszej przestrzeni po, to aby nam pomóc…, coś pokazać…, coś uzmysłowić…, zwrócić na coś naszą uwagę… 🙂

    „..Teraz mogłabym z pełnym zaufaniem przyjąć chorobę prowadzącą do śmierci – tak czuję…”

    Wierzę kochana JESTEM że możesz tak odczuwać 🙂 ale… na tym etapie, na którym obecnie jesteś – choroba… nie jest już Tobie potrzebna… 😀
    Ona przyszła do Ciebie z pewnych konkretnych – Tobie jedynie znanych powodów – a spełniwszy swoje zadanie, nie będzie Ciebie więcej nachodzić…
    „Obawiam” się… że nie masz co „liczyć” na jej powrót… 😀 ❤

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s