88. PANTA REI – PRZEMIJANIE…

8

Wszystko płynie…
Wszystko, co się pojawia – przemija…
Wszystko podlega zmieniającym się cyklom…
Wszystko na świecie jest zmienne, płynne, nietrwałe…

Na poziomie fizycznym obserwujemy biegunowość świata, w którym istniejemy:
narodziny i śmierć, tworzenie i niszczenie, wzrost i rozpad…
Procesy te możemy zauważyć wszędzie  –  w cyklu rozwojowym gwiazd i planet, w cyklu rozwojowym naszych organizmów, drzew, kwiatów…, we wzlotach i upadkach narodów, systemów politycznych, ekonomicznych, cywilizacji,  a także…  w nieuniknionych cyklach wzlotów i upadków, uwidoczniających się w życiu każdego z nas…

Zdarzają się cykle „korzystne”, kiedy wszystko niejako samo do nas przychodzi i bujnie rozkwita.., a także cykle „niepowodzeń”…, gdy to – co przyszło… więdnie lub się rozsypuje, a my musimy pozwolić mu odejść, aby opróżnić miejsce na coś – co się dopiero pojawi, albo… stworzyć przestrzeń, która umożliwi przemianę…
Jeśli w tej fazie stawiamy opór i kurczowo czepiamy się tego, co odchodzi…, oznacza to, że nie chcemy płynąć z prądem życia, a zatem – stawiając opór – będziemy cierpieć

Nieprawdą jednak jest… jakoby ruch ku górze był dobry, a ruch ku dołowi – zły.
To tylko nasz umysł tak ocenia nieustanny ruch energii…
Wzrost – zazwyczaj uważany bywa za zjawisko pozytywne, ale… nic przecież nie może rosnąć w nieskończoność…
Gdyby jakiegokolwiek rodzaju wzrost trwał bez końca – prędzej czy później… doprowadziłby do spotwornienia i destrukcji.

Rozpad jest potrzebny, aby mogło zaistnieć coś nowego  – łączy go ze wzrostem wzajemna zależność…

Ruch ku dołowi jest koniecznym warunkiem duchowego urzeczywistnienia.

Yin-Yang to symbol Wszechświata, godzący ze sobą pozornie skrajne przeciwieństwa oraz dwubiegunowość z jednością.  Obrazuje on wszelkie możliwe pary przeciwsta­wień:

kobiecy-męski, niebo-ziemia, dobry-zły, czarny­-biały, wewnętrzny-zewnętrzny, rozum-serce etc…

Te prze­ciwległe bieguny są jednak od siebie uzależnione. Nie bu­dują wobec siebie stałej opozycji, tak jak np. Dobro i Zło w ujęciu chrześcijańskim…   Yin zawiera element Yang i od­wrotnie. Skrajne Yin przechodzi w Yang, a skrajne Yang powraca do Yin.

YNG NOC I DZIEŃ

W naszym fizycznym świecie na poziomie form – wszystkich nas – prędzej czy później… czeka oczywiście „klęska”, a każde osiągnięcie w końcu… obróci się wniwecz…, ponieważ wszelkie formy są nietrwałe – niszczeją lub umierają…

Dopóki więc żyjemy w sposób nieświadomy – nieustannie podlegamy cyklicznej naturze życia i prawu nietrwałości wszelkich form

W momencie kiedy…  godzimy się z jednością wszystkich,  pozornie sprzecznych rzeczy – ukrytych pod grą przeciwieństw  –  głębszy wymiar objawia się nam jako coś – co jest stale obecne – niezmienny, głęboki bezruch, bezprzyczynowa radość, wymykająca się kryteriom „dobra” i „zła”…, wymykająca się wszelkim ocenom…, bo wszystko jawi się nam takim – jakim w istocie jest – nieustannym płynięciem, tańcem energii…

Kiedy uświadomimy sobie przemijalność wszelkich form… możemy nadal działać i z radością tworzyć nowe formy.., nowe okoliczności.., pozwalając aby… za naszym pośrednictwem się przejawiały, tyle, że… zaprzestajemy już utożsamiania się z nimi a wówczas… nie doznajemy także tego… piekącego uczucia ich utraty…

Wszystkie te formy dokoła nas – nie są nam potrzebne do budowy naszego poczucia „ja”…
Nie są one naszym życiem, są jedynie częścią naszej chwilowej sytuacji życiowej…, ponieważ wszystko dynamicznie się zmienia…

Kiedy nauczymy się nie stawiania oporu temu – co  j e s t  i przyzwolimy obecnej chwili, by po prostu istniała, godząc się z tym, że… wszystkie rzeczy i stany są z natury nietrwałe – wówczas… osiągamy błogi wewnętrzny spokój…  🙂

1-swój-spokojnym

Cyklom naprzemienności podlega również… nasza energia życiowa.
Nie możemy stale być u jej szczytu, ponieważ okresy obniżonej energii – naturalnie przeplatają się z okresami podwyższonej energii…
Czasem bywamy bardzo czynni i twórczy…, przychodzi jednak czas… ogólnego zastoju…
Odnosimy wówczas błędne wrażenie, że… w ogóle nie posuwamy się naprzód, albo że.. nic się nam nie udaje…

Takie cykle obniżenia energetycznego mogą potrwać od kilku godzin do… kilku miesięcy..
W ekstremalnych sytuacjach nawet… kilka lat.
Bywają cykle wielkie oraz… zawarte w nich cykle małe…
Przyczyną wielu chorób – jest nadmierne, forsowne przezwyciężanie faz spadku naszej energii, podczas których następuje – jakże istotna dla nas – regeneracja sił…
Nasza skłonność do przymuszania siebie do działania…  wynika ze złudzeń, od których nie sposób się uwolnić dopóty – dopóki… utożsamiamy się z naszym umysłem…, jednak przymuszanie siebie do działania podczas trwania cykli spadku energetycznego – sprawia, że w naszym życiu zaczynają się piętrzyć wielkie lub wręcz… nieprzezwyciężone trudności…
Nasz organizm może się wówczas okazać mądrzejszy od nas i… w odruchu samoobrony – wywoła chorobę lub… „wpadek” – ażeby zmusić nas do wyhamowania…, które umożliwi nam odnowę naszych sił...

1złamana noga

Takie cykle, okresy, stany… spadku energii – dają nam wspaniałą możliwość na wyciszenie się, na zwrócenie się do… własnego wnętrza..,  te  swoiste… „przystanki życiowe”, podczas których mamy możliwość zmiany naszej  świadomości.., naszego z-rozumienia.., przeanalizowania w spokoju tego, co już dokonaliśmy.., czego się nauczyliśmy…, ujrzenia tego – co nam służy.., oraz tego – co  nam szkodzi i pozbycia się tego ze swojej przestrzeni…

Jednak nasz umysł, który poszukuje wciąż nowych podniet, nie najlepiej czuje się w stanie ciszy…, a i nasza osobowość – ego również chce by.. wiecznie się coś zadziewało.., ciągle chce wchodzić w kolejne doświadczenia, bo wydaje się jej, że bez nich… nie istnieje, że marnotrawi czas…
Ale… im więcej w nas spokoju i radości – tym bardziej zmienia się świadomość całości.
Nie pracujemy tylko dla siebie, by się rozwijać, osiągnąć oświecenie i przestać cierpieć…  Jesteśmy tu także po to, by wraz z innymi zmieniać Wszechświat…
Jeśli jednak chcemy, by Wszechświat się zmienił – musimy zmienić siebie – to podstawa, bo każda zmiana w nas – przekształca całość..., a dzięki temu  zmienia się życie i powstaje nowa forma naszego ludzkiego przejawu…

„Wszelkie okoliczności są bardzo chwiejne i wiecznie płynne.
Wszystkie stany i sytuacje, jakie mamy szansę napotkać w życiu, odznaczają się nietrwałością: zmienią się, znikną albo przestaną cię zadowalać” – Budda

Nietrwałość jest także podstawą nauk Nauczyciela:
„Nie gromadźcie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza je zżera, a złodzieje podkopują i kradną…” – Jezus

 

kociołek bogactwa

Dopóki podlegamy ocenom z poziomu umysłu – daną sytuację oceniając jako „dobrą” lub „złą”, czy też  związek z drugim człowiekiem.., przedmiot posiadania.., rolę społeczną, miejsce na ziemi czy nasze ciało fizyczne – przywiązujemy się do niej i z nią utożsamiamy…
Owo przywiązanie i utożsamienie napawa nas szczęściem.., samozadowoleniem.., i może się stać częścią tego, kim… myślimy, że jesteśmy
Ale… każdy medal ma dwie strony…
Z przywiązania wynika lęk przed utratą… a jak widzimy wokół – nic nie bywa trwałe w tutejszym wymiarze… „zżeranym przez mole i rdzę”.
Wszystko się kończy lub zmienia, a może też… ulec biegunowemu odwróceniu – coś, co zaledwie wczoraj albo.. rok temu… było „dobre”, nagle… stopniowo się psuje…
Jakaś sytuacja, która nas uszczęśliwiała, nagle… zaczyna nas unieszczęśliwiać…
Zdarza się też, że jakaś sytuacja całkiem znika, a wtedy… unieszczęśliwia nas jej brak.

Nasz umysł nie umie pogodzić się ze znikaniem stanów lub okoliczności, z którymi połączyło go przywiązanie i utożsamienie.
Kurczowo czepia się znikającej sytuacji… opierając się zmianom…

Nierzadko słyszymy o ludziach, którzy popełnili samobójstwo, ponieważ stracili cały majątek albo.. dobre imię…, albo męża.., żonę…, psa.. albo… wiarę w jakąś ideę.., etc..
Są to oczywiście skrajne przypadki…
Przeważnie jednak – wielu ludzi w obliczu ciężkiej straty… wpada w głęboką depresję albo rozchorowuje się na… własne życzenie…

Nie potrafią odróżnić swojego życia od… sytuacji życiowej, w której chwilowo się znaleźli

WSCHÓD

Budda nauczał, że…
„Szczęście nierozerwalnie wiąże się ze swoim przeciwieństwem. Bez siebie nie istnieją.
szczęście i nieszczęście tworzą jedną całość. Rozdziela je tylko złudny czas.”

Nie znaczy to oczywiście, że nie powinniśmy odtąd cieszyć się tym, co miłe lub piękne…
Znaczy jedynie tyle, abyśmy nie pokładali nadziei w tym, że dzięki miłym i pięknym rzeczom…, czy miłym sytuacjom… zyskamy coś, czego one… dać nam nie mogą – naszej tożsamości…, naszego wewnętrznego poczucia trwałości i spełnienia…, naszego wewnętrznego pokoju…
Jest to… niezawodna recepta na wszelkie dolegliwości objawiające się rozgoryczeniem, niepokojem czy cierpieniem…

Warto sobie uświadomić, że im bardziej pragniemy dzięki rzeczom osiągnąć szczęście – tym skuteczniej się ono nam wymyka…
Warto również pamiętać, że.. to, co istnieje na zewnątrz nas, sprawia nam – w najlepszym razie – chwilowe, powierzchowne zadowolenie.., może się jednak okazać, że… dopiero po wielu rozczarowaniach… uświadomimy sobie tę prawdę…, że rzeczy i okoliczności mogą dać nam chwilową przyjemność – lecz nie dadzą nam radości, bo… nic jej nie może nam dać – powstaje ona bez żadnej przyczyny, wyłaniając się z naszego wnętrza jako… Radość Istnienia i stanowi jeden z najważniejszych elementów spokoju wewnętrznego, przez niektórych nazywanego… pokojem Bożym

1-spokoj

Wszelkie nasze lęki.., pożądania.., niechęci.., sympatie.., etc… są naszymi subiektywnymi ustosunkowaniami do danych rzeczy, wynikającymi z przywiązania wykreowanego przez nasze umysły…
Świadomość korzystając z własnej woli – postanawia się przywiązać… 🙂
Ty postanowiłaś/postanowiłeś… lub zostałeś nauczona/nauczony – przywiązywać się do innych rzeczy…
Postanowiłaś/postanowiłeś przywiązać się do… ludzi, do zdarzeń, do rzeczy materialnych.., do idei.., „świętych prawd”.., etc..
To przywiązanie nie pozwala nam dostrzec szczęścia i czystości – Aktualnej Rzeczy Istności.
Kiedy umrze bliska nam osoba…, lub kiedy stracimy cały majątek, albo kiedy stracimy „dobre imię” lub kiedy stracimy wiarę w naszą dotychczasową „jedyną prawdę” – w naszych sercach i oczach pojawia się ogromny ból i… tracimy „grunt pod stopami”…
Wielu z nas, tak bardzo się przywiązało i utożsamiło z tymi przemijającymi rzeczami, że po ich utracie… nie potrafimy się odnaleźć…, nie umiemy żyć…
Nie uświadamiamy sobie bowiem, że… to przywiązanie – jest przywiązaniem do naszych wyobrażeń i że jest ono iluzją
Że nasz umysł ocenił jakąś sytuację za „dobrą”, za „właściwą” – a w związku z tym – postanowiliśmy się do niej przywiązać…
To umysł ocenia, że ta część przestrzeni to… „moja rodzina”…
To umysł ocenia, że ten kawałek materii to… „mój dom”… i w tej samej chwili – powstaje w nas głębokie przywiązanie i utożsamienie się z tymi wycinkami przestrzeni.., z tymi iluzjami wszechświata.., po czym – po ich utracie… doświadczamy bólu…, złości.., czujemy się skrzywdzeni, oszukani…, bo zapominamy, że… prędzej czy później – nastąpi zmiana… i jest to – jak najbardziej naturalne…

1-iluzja

Warto umieć zaakceptować wszelkie zmiany zadziewające się wokół nas i podumać nad tym… nieustającym ruchem energii…

Nie ma rzeczy stałych – wszystko jest Energia

Z wieczności nieistnienia spokojnie przyglądamy się tajemniczym początkom Wszechświata.
Z wieczności istnienia jasno postrzegamy widoczne różnice.
Obie te rzeczy w Źródle są tym samym – różnią się dopiero w postaci…
Kiedy cały świat pojmie piękno piękna… wówczas powstaje brzydota.
Kiedy wszyscy poznają dobroć dobra… wówczas powstaje zło.
Tak oto istnienie wskazuje na nieistnienie… Z łatwego rodzi się trudne.”
– Tao Te Ching

1kot i lis

Przy opracowaniu korzystałam ze źródeł:
„Potęga Teraźniejszości „ – Ekhart Tolle
„Moment Boskości” – Paweł Godlewski

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s